Strona 376 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 lut 2015 12:05
autor: krzysztof100
Dwoje starszych panów siedzi w parku na ławce i dość głośno rozmawiają, wiesz mówi jeden musze chyba jechać do sanatorium na jakąś rehabilitacje, no co Ty, chory jesteś, nie mówi ale mnie się tak ręce trzęsą ze nie mogę herbaty wypic,ja mam to samo lub jeszcze gorzej mówi drugi,mnie się tak ręce trzęsą ze nim się wysikam to ze dwa razy dochodzę.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 lut 2015 17:21
autor: Ramona2
Jaki lekarz nie może poślubić swojej pacjentki?
Weterynarz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 lut 2015 17:55
autor: malgorzatas
Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
- Czemu się pan tak drze?
A facet:
- Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
- Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 05 lut 2015 18:53
autor: forumowicz
Informatyk kochał się z kobietą, która nagle dostała ataku padaczki.
Złapał więc za telefon i dzwoni na pogotowie. Przyjmująca zgłoszenie pyta się:
- Pańskim zdaniem co się naprawdę stało tej kobiecie?
- Nie wiem, ale tak jakby jej się orgazm ... zawiesił...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lut 2015 08:38
autor: jacky6
Czym się różni informatyczka w spodniach od informatyczki w spódnicy?
Czasem dostępu...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lut 2015 09:59
autor: biedroneczka
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lut 2015 16:56
autor: forumowicz
" Z powodu remanentu sklepowa daje od tyłu "
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lut 2015 19:19
autor: nowy74
Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
- Tak długo aż się muszka ze szczerbinką zgra.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lut 2015 19:21
autor: nowy74
Był sobie człowiek, który posiadał swoją własną fabrykę mięsną.
Jednak, że był już w podeszłym wieku postanowił przekazać interes swojemu jedynemu synowi.
Przyprowadził syna do fabryki i mówi:
- Synu widzisz tę maszynę? Do niej wkładasz barana i wychodzi parówka, rozumiesz?
- Nie - odpowiada syn.
Ojciec tłumaczy więc jeszcze raz:
- Maszyna, baran, parówka... rozumiesz?
- Nie - ponownie odpowiada syn.
Ojciec nie wytrzymuje, ale tłumaczy jeszcze raz:
- Tu masz maszynę, w nią wkładasz barana i wychodzi parówka... rozumiesz wreszcie?
- Nie tato, ale powiedz mi czy jest maszyna w którą się wkłada parówkę i wychodzi baran?
- Tak, twoja matka!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 06 lut 2015 19:30
autor: malgorzatas
Facet wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie dziś idziemy na jezioro łabędzie.
Po obiedzie widzi, że żona pakuje okruszki do torby.
- A to po co? - pyta zdziwiony
- No przecież idziemy na jezioro łabędzie.
- Ach głupia, jezioro łabędzie to tam gdzie tancerki tańczą.
- O patrzcie jaki mądry się znalazł,
a jak szliśmy na Wesele Wyspiańskiego to kto wziął pół litra?