Strona 379 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2015 00:17
autor: Leon43
Wpada facet do burdelu i pyta się alfonsa ...
-Są czarne...??
-Nie ma...
-To daj pan chinkę...
Wziął ja tam obraca,nagle ona krzyczy ..
-miczi,miczy!!!!!!
To on myśli z mocniej to pcha mocniej...
Wychodząc z burdelu pyta się alfonsa co to znaczy "miczi" ....??
Alfons na to ..."nie w oko" :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2015 09:48
autor: grazynamackowiak
Jedzie dziadek maluchem zgarbiony ręce mu się trzęsą na kierownicy ,nagle wyprzedził go mercedes dziadek wystraszył się .
mercedes zatrzymał się na światłach ,dziadek z tego strachu ,nie dał rady ,walnął w tył mercedesa .
Wysiada dwóch łysych byków i mówi przyjebałeś dziadek odpowiada tak ,łysy mówi masz kase :roll:
dziadek odpowiada że nie ,ubezpieczenie nie ,łysy pyta masz syna dziadek mam .
Łysy to masz komóreczkę zadzwoń do syna to odrobi u mnie bo ty się nie nadajesz do roboty .
Dziadek zadzwonił podjeżdżają trzy mercedesy klasa S wysiada kilka byków jeden z nich mówi ,
i co tatuś [cenzura] jak cofał :roll:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2015 12:14
autor: forumowicz
Jasiu przychodzi ze szkoły i mama pyta się go:
- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile a ja największy.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2015 12:19
autor: forumowicz
Rozmowa dwóch informatyków:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną laskę!
- Orzesz ty!
- Poszliśmy do mnie i widzę, że jest chętna. Więc zacząłem się przystawiać na całego.
- I co? I co?
- Ona mówi "To może rozbierz mnie!"
- Nie gadaj! Ale czad!
- Normalnie ściągnąłem z niej spódniczkę i inne fatałaszki. Położyłem na stole, tuż obok nowego laptopa.
- Nie p******! Kupiłeś nowego laptopa? A procesor jaki?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2015 14:07
autor: Leon43
Kobieta pokłóciła się z mężem i postanowiła wziąć kąpiel dla uspokojenia. Poszła do łazienki, rozebrała się, spojrzała w lustro na siebie, niezadowolona przyjrzała się swojemu biustowi, brzuchowi, obejrzała się z boku... w końcu uśmiechnęła się złośliwie i mówi do siebie:
- Dobrze tak draniowi!
I zadowolona poszła się wykąpać…

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2015 14:09
autor: Leon43
Małżeństwo, baba z chłopem, po uprzedniej kłótni jadą w ciszy autem, nagle mijają po jednej ze stron jezdni pasące się krowy na łące.
Żona mówi do męża:
- o, spójrz Twoja rodzina!
Na to mąż:
- tak to moi teściowie! :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2015 14:36
autor: forumowicz
Leon43, Przeginasz "pałę" z tymi dowcipami, Bardzej nadaja sie pod budkę z piwem niż na to forum.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2015 15:20
autor: teresa63
Babcia majaca juz zaawanowane problemy z pamiecia - pyta wnuka
Co to jest sex :?:
Wnuk chcac uniknac klopotliwej odpowiedzi mowi
To jest takie cos - jakby babcia zjadla ogorki i popila maslanka :shock:
Wiec babcia po wyjsciu wnuka zaraz sprobowala - ogorki plus maslanka :roll:
,,,,, i dostala silnego rozwolnienia- a musiala isc do kosciola
W drodze do kosciola tak ja przycisnelo ze musiala wejsc do rowu
- potem drugi raz ,,, podeszla znowu kawalek i znowu ja dopadlo
Wiec weszla na pobliska budowe,,,,
W koncu dotarla do kosciola ,,, bardzo spozniona - bo msza juz sie konczyla
Podchodzi ksiadz i pyta - babciu ,,, co sie stalo :?:
- zawsze bylas pierwsza -a teraz na sam koniec przyszlas

A babcia na to - to wszystko przez sex - prosze ksiedza
Dwa razy w rowie ,,, raz na budowie i jeszcze mi sie chce :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2015 18:03
autor: Leon43
w takim razie kogo uraziłem to Przepraszam.; Oczywiście minus jak najbardziej zasłużony.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 10 lut 2015 08:52
autor: malgorzatas
Żona była sekutnicą i ciągle męża strofowała.
Mąż skarży się kolegom że ma już tego dość ale nie wie co zrobić. Koledzy poinstruowali: jak przyjdziesz do domu walnij pięścią w stół i spytaj : k....wa, kto tu rządzi.
Mąż dziarskim krokiem wparował do pokoju, walnął pięścią w stół i pyta tak jak koledzy poinstruowali. Żona na to: cooooooooooo??? Mąż: no nie mogę spytać kto tu rządzi?