Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 14:35
Rachel jakie są nasze realia wszyscy wiemy i albo możemy coś z tym zrobić,albo się pogodzić.Narzekanie niczego nie zmieni na pewno.O tym,że godzimy się z takimi realiami świadczy choćby kolejka do sanatorium.Z utęsknieniem liczymy dni do wyjazdu,w skrytości ducha każdy marzy,by to jemu właśnie w udziale przypadła jedynka......w efekcie jest tak,ze lądujemy w dowolnym pokoju,którego czystość,urządzenie,wielkość itp. zostawiają wiele do życzenia.Wracamy do domu,ponarzekamy na to co było i tak się to toczy.Może gdybyśmy choć spróbowali na miejscu tudzież po powrocie powalczyć o zmiany to mogłoby przynieść coś korzystnego.Przykładem Stalowa Wola.
W szpitalach,gdzie są w końcu ludzie bardzo chorzy sale są nawet ośmioosobowe.Jedni jęczą całą noc,inni chrapią....c'est la vie.
Chyba nasze pokolenie zmian się nie doczeka.
W szpitalach,gdzie są w końcu ludzie bardzo chorzy sale są nawet ośmioosobowe.Jedni jęczą całą noc,inni chrapią....c'est la vie.
Chyba nasze pokolenie zmian się nie doczeka.