Strona 387 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 27 lut 2015 20:49
autor: Maja1912
Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i wskazując na ptaka mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Zapadła cisza.... Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos: Aligator !!
Na to babcia:
Skłonna jestem uznać .......
:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 08:35
autor: jawa 53
Blondynka skarży się koleżance:
- Wyobraź sobie ,moja siostra urodziła dziecko i nie napisała mi czy dziewczynkę , czy chłopca.
Teraz nie wiem, czy jestem ciocią , czy wujkiem...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 08:51
autor: Suzen
Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem - pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.

Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.

Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
- "Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań,aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości".
Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- "Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?"
:lol:


Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 09:20
autor: jawa 53
Ksiądz spowiada gaździnę:
- A nie spaliście, gaździno, z obcym chłopem?
- A bo to, prose ksiyndza, obcy chłop do pospać.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 11:56
autor: jurand40
Stary co z tobą?
A daj spokój, napadli mnie ,pobili , pieniądze zabrali...
A pamiętasz chociaz jak wyglądali?
A co tu pamietac...co to ja żony swojej nie pamietam? :roll:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 17:23
autor: Maja1912
Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat", a ja, ku...a siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 17:24
autor: Maja1912
Rozmawia dwóch kumpli:
- Popatrz Staszek, wiosna przyszła, ptaki świergolą, dzień w końcu dłuższy, wszystko kwitnie i spod ziemi wychodzi! - mówi jeden.
- Przestań! Miesiąc temu teściową pochowałem...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 17:27
autor: teresa63

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 19:15
autor: grazynamackowiak
Kupiła sobie baba dużą szafe :kwiat: Radość przeszła w irytacje gdyż za każdy razem po przejechaniu tramwaju obok
bloku otwierały się drzwi owej szafy :kwiat: Zadzwoniła więc do speca gdy oglądał szafe przejeżdzał tramwaj i drzwi szafy się otworzyły :kwiat:
Spec mówi wie pani co coś puszcza od środka :kwiat: Ja wejdę do szafy pani mnie zamknie i jak przejedzie tramwaj zobaczę w czym
rzecz :kwiat: Tak też zrobił wszedł do szafy zamknęla i wyszła a ten w środku czeka i nadsłuchuje :kwiat:
Minęło parę minut gdy spec słyszy kroki w kierunku szafy drzwi się otwierają i widzi faceta chcąc powiesić płaszcz :kwiat:
Który na widok męzczyzny w szafie staje jak wryty :kwiat: O [cenzura] myśli spec to mąż tej kobiety zrezygnowanym głosem mówi
Dobra to mi pan [cenzura] bo prawdopodobnie pan nie uwierzy że czekam tu na tramwaj :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 28 lut 2015 20:29
autor: Zbigniew- I
Żona wrzeszczy do męża:
- Znowu przychodzisz do domu o trzeciej nad ranem!
- Bo ja prowadzę regularny tryb życia.