Hej , witajcie .
Cieszę się , że macie tyle pozytywów , ja - nie mogę pochwalić się , niestety .
Czeka mnie walka z instytucją zwaną ZUS , lekarka orzeczniczka uznała , że jestem zdolna do pracy , paradoks , do ciężkiej pracy bo jak czuje się gorzej to mogę sobie iść na zwolnienie lekarskie itd...
Jestem wściekła do kwadratu

ale tak tego nie pozostawię zanim żyję . Orzecznik - internista i lekarz rodzinny !

Sprawdziłam , z Łomży ... Ale czas mi zabiera , nerwy zżera - odgórne zalecenia ? Muszę składać sprzeciw , poza tym babsko nie widziało mnie na oczy , nie badało i nie wie albo nie wnika w to , że z każdym dniem choroby postępują . Pewnie chodzi o to aby ludziom chorym nie płacić

rent i emerytur później . Jak ja nienawidzę tych instancji !
Już nie zawracam głowy Wam kochani , pozdrawiam cieplutko

.