Strona 40 z 489
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 20:35
autor: Rachel
Z tego co wiem to za sanatorium z ZUS nie płacimy, tylko nam płacą, ale czy prosząc o "jedynkę" też za nią nie płacimy?
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 20:39
autor: sztani
nie płacimy
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 20:43
autor: sztani
Jeżeli Sanatorium z ZUS ma jedynki to nic nie płacimy z jedynkę
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 20:43
autor: violet58
Nie ma znaczenia jaki pokój, jaka lokalizacja 0 słownie: zero opłat za zakwaterowanie, opłatę klimatyczną itp. do tego zwrot kosztów podróży wg nie do końca zrozumiałych tabel, niepotrzebne bilety, tylko odległość od miejsca zamieszkania do uzdrowiska. Płacisz tylko za "luksus" posiadania odbiornika TV czy czajnika ale zwykle nie jest to obligatoryjne.
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 20:57
autor: Felice
Każda umowa zawarta między sanatorium ,a ZUS,NFZ nie jest tylko na ilość miejsc.Jest konkretnie na ilość pokoi z wyszczególnieniem 1,2.3 itd (i całego jeszcze mnóstwa dupereli). Jeżeli w umowie są zawarte jedynki to zawsze można próbować coś sobie załatwić.Każda kontrola od płacącego przy stwierdzeniu nieprawidłowości w jej realizacji skutkuję wcale nie małą karą i groźbą zerwania umowy.
Dane sanatorium może mieć kilkanaście jedynek ale np tylko na NFZ,albo tylko na ZUS.I wtedy nawet jeśli te jedynki są to można nie dostać i tak.
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 21:18
autor: Rachel
Nie byłam jeszcze z ZUS i nie wiem czy otrzymam, ale skierowanie wysłałam. Czuję się jak "pierwiastka" mimo iż 2 razy byłam z NFZ .
Opowieści są różne i nie najlepsze. A to, że kontrolują przed ciszą nocną (w ogóle jest taka cisza?), a to, że nie ma mowy o opuszczeniu chociaż jednego zabiegu, a to, że nie ma mowy o wcześniejszym wyjeździe nawet o jeden dzień itd. Podobno Ci z ZUS są pod specjalną lupą. Nasłuchałam się sporo od znajomych i niekoniecznie dobrego o sanatoriach z ZUS
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 21:36
autor: dziunia60
Będąc w sanatorium w Połczynie ja byłam z nfz a koleżanka z zus i byłyśmy na tych samych zasadach tyle że ona miała więcej zabiegów (ale to chyba dobrze) Więc się ta nie przejmuj bedzie ok.Ja też jade pierwszy raz z ZUS-u i to do Stalowej Woli,pewnie czytałaś początkowe opinie(były bardzo negatywne) ale teraz już jest chyba dobrze.
0
Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 21:42
autor: Rachel
Dziunia, aż tak bardzo się nie przejmuję, ale opinie negatywne faktycznie słyszałam a także tu na forum czytałam. Co zaś tyczy się większej ilości zabiegów to akurat z tego bardzo się cieszę. Ty już wiesz kiedy i gdzie a ja wciąż w niepewności czy w ogóle (a kiedy wyjeżdżasz?)

Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 21:50
autor: violet58
Dwa pobyty w ramach prewencji ZUS nie pozwalają na miano "bywalca", ale z perspektywy czasu trudno uznać je za jakieś szczególnie uciążliwe. Jak we wszystkich obiektach sanatoryjnych obowiązuje tzw. cisza nocna od godziny 22.00 do 6.00. Z uwagi na znacznie większą liczbę zabiegów jest znacznie mniej czasu "dla siebie", zabiegi często w godzinach popołudniowych i również w soboty. Nie zauważyłem żeby kuracjusze z ZUS podlegali jakiejś szczególnej kontroli ze strony "białego" personelu, a może po prostu miałem więcej szczęścia. Nie było nocnych "nalotów", kontroli trzeźwości czy innych, tym podobnych "uciążliwości"

Nie spotkałem się z przypadkiem relegowania kogokolwiek za alkohol, choć w prelekcjach ten problem jest każdorazowo poruszany. ZUS podobnie jak NFZ stawia sanatorium określone warunki, z których muszą się wywiązać ale również sprawę zabiegów można rozwiązać w porozumieniu z rehabilitantami czy pielęgniarkami. Można, w miarę możliwości, przełożyć zabieg, można mieć gorszy dzień i za wysokie ciśnienie

... i pielęgniarka może usprawiedliwić nieobecność. Z przepustkami bywa różnie, w Ustroniu ordynator nie chciał nawet o tym słyszeć, w Nałęczowie wprost przeciwnie - w sobotę po zabiegach 1/3 "tubylców" znikała do domów.
Nie wiem jak wygląda sprawa z wcześniejszym wyjazdem bo nigdy tego nie próbowałem, ale myślę, że podobnie jak w przypadku NFZ może być problem.
Spokojnie, nie taki diabeł straszny jak go malują...

Re: Sanatorium z ZUS
: 12 lut 2014 22:06
autor: Rachel
Niczego się nie boję, przed nikim nie lękam, ale tej "ciszy nocnej" nie mogę pojąć. Oczywiście mam na myśli tego iż o 22:00 mam być w pokoju, a tak właśnie bywa w niektórych sanatoriach i z tego co się zorientowałam dotyczy to głównie kuracjuszy z ZUS. Byłam 2 razy. Pierwszy raz w Ciechocinku w środku lata a lato tego roku było wyjątkowo piękne, noce wprost upalne i jak mogłabym pójść spać kiedy dopiero o 22:00 było czym oddychać, spacery nocne to też dla zdrowia, więc zdarzało mi się wracać do pokoju o...

no ale nie mieszkałam w budynku głównym, w tym w którym jest recepcja a w willi do której każdy z 12 kuracjuszy (4 jedynki i 4 dwójki) miał klucz tak do klatki schodowej jak i swojego pokoju. Bywałam także i w budynku głównym jako gość i zdarzyło mi się kilka razy wychodzić stamtąd dużo po północy i też nikt nie robił nikomu żadnych problemów bo budynek był otwarty całą noc. Podobnie było w ubiegłym roku w Inowrocławiu, kiedy pogoda mimo iż był to wrzesień była także cudowna. Gdy zapytałam pracownicę recepcji o tzw. ciszę nocną odpowiedziała: "Obowiązuje cisza od 22:00 - 06:00 jednak nie ma to nic wspólnego z przebywaniem w tym czasie w swoim pokoju. Cisza jak to cisza, żadnych głośnych rozmów na korytarzu, przechodzenia po nocy z pokoju do pokoju". Gdy powtórzyłam pytanie: "To znaczy, że gdy wrócę po północy ale po cichutku to zostanę wpuszczona do budynku?", odpowiedź brzmiała: "Ależ oczywiście. Jest Pani dorosła i nie zamierzamy kontrolować Pani jak niepełnoletniego". To dotyczy tych z NFZ a nie z ZUS
