Strona 396 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 mar 2015 11:31
autor: MaKa1
-Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca- Cola.- Panie prezydencie,mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało- czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów ZSRR. My za tą reklamę oferujemy,powiedzmy 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada: -Pozwoli pan ,że przemyślę propozycję. Odkłada słuchawkę,wykręca numer swojego asystenta i mówi: -Wania, kiedy dokładnie kończy nam się umowa z Aquafresh :?:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 mar 2015 16:34
autor: Suzen
Pewnego dnia kredka umówiła się z dwoma ołówkami na randkę.
Bawili się świetnie lecz po pewnym czasie okazało się, że kredka jest w ciąży!
Pytanie: tylko, z którym ołówkiem?
- Tym bez gumki!

;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 mar 2015 18:45
autor: jurand40
11076278_795414237207238_4086215859736667600_n.jpg

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 mar 2015 19:51
autor: teresa63

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 17 mar 2015 20:06
autor: mariolaa
Rozmawiają ze sobą szefowie rządu USA i Polski.
Szef z Polski pyta: ile zarabia u Was przeciętnie pracownik?
- 2000 dolarów, z tego 1500 wydaje na opłaty i utrzymanie.
- A co robi z resztą?
- A co mnie to obchodzi.
Szef USA pyta a ile u Was zarabia pracownik?
- 1500 złotych, przy czym 2000 wynoszą wydatki na opłaty i utrzymanie
- A skąd bierze resztę?
- A co mnie to obchodzi.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 mar 2015 09:08
autor: Princi
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie. Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 mar 2015 11:51
autor: MaKa1
-Dzień dobry,jest szampon? -Jest,ale tylko jajeczny. -Ato dziękuję, chciałem się cały wykąpać :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 mar 2015 11:54
autor: Leon43
Idzie sobie garbaty nocą przez las, idzie sobie idzie i nagle zza krzaków wyskakuje zjawa.
- Łaaa! Oddawaj wszystkie pieniądze! W różnych nominałach! Najlepiej w bilonie.
- Ale ja nie mam pieniędzy zjawo. - mówi przerażony garbaty.
- A co masz?
- Garba.
- No to dawaj! - i zjawa zabiera jego garba.
Szczęśliwy biegnie do swojego niewidomego kumpla i o wszystkim mu opowiada. Niewidomy też chciał być znów zdrowy i następnej nocy poszedł do lasu.No i idzie sobie, idzie mija kilka minut i NAGLE, zza krzaków wyskakuje garbata zjawa.
- Łaaa! Masz garba?
- Yyy, Nie.
- No to masz! :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 mar 2015 11:56
autor: MaKa1
-Poproszę sukienkę dwa numery za dużą. -Dlaczego? -Zależy mi na wrażeniu,że straciłam na wadze.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 18 mar 2015 13:10
autor: Leon43
Kilka dni przed ślubem narzeczony przychodzi do księdza, wręcza mu 200 złotych i mówi:
- Proszę księdza, mam prośbę. Proszę podczas dyktowania mi przysięgi małżeńskiej opuścić słowa: Ślubuję ci wierność, miłość i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję z góry...
Przyszedł dzień ślubu. Pan młody pewny siebie stanął przed ołtarzem i wszystko szło dobrze do momentu składania przysięgi małżeńskiej. Ksiądz zapytał bowiem:
- Czy ślubujesz bezgraniczne oddanie swojej żonie, posłuszeństwo wobec każdego jej rozkazu, przynoszenie jej śniadania do łóżka do końca życia? Czy klniesz się na Boga, że nigdy nie spojrzysz na inna kobietę i nawet nie przyjdzie ci do głowy, że inne kobiety żyją na świecie?
Pan młody, ciężko przestraszony i zaszokowany, wybąkał:
- Ta... ta... tak...
Po ceremonii wściekły przybiegł do księdza i pyta, co to miało znaczyć. Ksiądz oddaje mu 200 złotych i odpowiada spokojnie:
- Po prostu przebiła twoją ofertę. :lol: