Dzień dobry kochani Szaleńcy
Zimno, wietrznie i mokro.
Otwierają sanatoria i dobrze, tam też ludzie pracują i chcą żyć.
Zapraszam na poranną kawę i herbatkę
i humorek do poprawy proponuję
Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam tu mojej żony.
- Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami
podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej!
Żona żali się mężowi :
-Stefan czemu ja mam ciągle tyle roboty w mieszkaniu!?
-Śpisz w nocy to ci się zbiera!
- Przed dwoma tygodniami ukradziono mojej żonie kartę kredytową.
- O! Taki pech!
- Nie jest tak źle. Ten złodziej wydaje mniej pieniędzy od mojej żony.
Miłego dnia kochani i czekajmy nadal na ciepełko. Obiecują, obiecują ale chyba w końcu słowa dotrzymają
