Strona 5 z 11

Re: Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 21:00
autor: ewasz
O to widzę, że masz cudeńko w domu :lol:
Rządzić też chyba lubi :lol: :lol:

Re: Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 22:11
autor: Dzia_dek
"Tofik" towarzyszył nam przez dwanaście lat. Tylko dwanaście lat. :(
[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]

[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]
W międzyczasie "wychował" młodsze pokolenie.
[ obrazek zewnętrzny ] [ obrazek zewnętrzny ]
Niestety po dwunastu latach bardzo ostra odmiana białaczki nie pozwoliła mu na dalszą egzystencję z nami.
[ obrazek zewnętrzny ]
To jedno z jego ostatnich zdjęć. :(

Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 22:14
autor: jacky6
:cry:

Re: Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 22:18
autor: ewasz
Pamięć o naszych pupilach nie zaciera się :|

Re: Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 22:19
autor: Suzen
Dziadku Zbyszku,to smutne... :cry:

Re: Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 22:25
autor: jacky6
Dziadek Zbyszek pisze:"Tofik" towarzyszył nam przez dwanaście lat. Tylko dwanaście lat. :(
a ileż to takich Tofików nam towarzyszyło ?

:mrgreen: :ugeek:

Re: Koty nasze kochane :-)

: 05 paź 2014 22:34
autor: Dzia_dek
"Ewasz" trudno zapomnieć tak szybko kogoś, kto przez te lata chodził po domu za Tobą krok w krok.

Wiem "jacky6", że tak jest, ale my "pożegnaliśmy przyjaciela domu". A nie każdy tak potrafi traktować kota czy psa. Przecież to tylko zwierzę, nie?

Zgadza się "Suzen" to smutne, ale takie jest odejście przyjaciela. Jeśli ktoś taki odchodzi (nawet jeśli to "tylko" kot) to jest smutno. :(

Re: Koty nasze kochane :-)

: 06 paź 2014 16:32
autor: ulanie
... a ja lubię najbardziej kocię :lol: :lol: :lol:

Re: Koty nasze kochane :-)

: 06 paź 2014 20:08
autor: ewasz
Dziadku Zbyszku rozumiem Ciebie doskonale ;)
Nasz piesek był z nami na dobre i złe przez 18 lat i pomimo, że upłynęło 5 lat jak od nas odszedł pamiętamy Go na każdym kroku. Wszędzie z nami chodził i jeździł ;)
Nie ukrywam, że z nami spał. Zawsze tak się układał by dotykać nasze bolące miejsca. Przynosiło to nam ulgę a chyba Jemu niekoniecznie ;) Rak Go stoczył :(

Re: Koty nasze kochane :-)

: 06 paź 2014 20:09
autor: jacky6
[ obrazek zewnętrzny ]

kocia rodzinka w naszej stołówce latem...
co roku pojawia się u nas wędrowna kocica, zimuje na stryszku nad garażem, wiosną w marcu - wiadomo a latem już baraszkuje rodzinka...
a Maryla ze szwagierką na przemian a to mięsko z obiadu ( to lepsze gotowane sami zjadamy ) a to rozmaite kocie potrawki z Biedronki...

a jak kocurki malusie podrosną, to dostają oddzielnie żarełko, bo swoją rodzicielkę potrafią od miski odgonić...

:mrgreen: :ugeek: