Strona 5 z 13

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 18:06
autor: ewasz
Kruszynko czytając Twój post doszłam do wniosku, że w tym całym zdarzeniu rzeczywiście musiał być jakiś cel.
Przecież nic nie dzieje się bez przyczyny ;)
Może KTOŚ nad Tobą czuwa i wybrał mniejsze zło :roll: :?:
Któż to wie ;)

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 18:09
autor: forumowicz
Ewunia a może tam jakiś amorek czyhał ;) :oops: :oops: :lol: :lol:

[ obrazek zewnętrzny ]

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 18:23
autor: ewasz
Może :roll: :?:
Nie zbadane są wyroki boskie :lol: :lol:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 18:32
autor: forumowicz
Prnici ja chyba zbadałam :lol: :lol: :? :serce: :serce:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 19:11
autor: kociu
Kruszynka co Ty odwaliłaś :( :
O matko i córko kiedy i z czego rypłaś :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 19:45
autor: anusia153
Kruszynko jak samopoczucie ? dopiero teraz złapałam zasięg nie jestem na bieżąco w temacie.

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 20:11
autor: Lewek
Kruszynko dzwoniłam do fachowca od złamań. Nie jest to groźne złamanie. Najważniejsze, że jest bez przemieszczenia. Jak już wiesz czeka Cię 2 tygodnie gipsu, potem 2 tygodnie chodzenia w stabilizatorze, ale o tym zadecyduje lekarz ortopeda. Nie każdemu każą chodzić w stabilizatorze. Specjalna rehabilitacja tez nie jest zawsze konieczna, może ale nie musi być. Samo chodzenie już jest rehabilitacją. Po około 1 do 1.5 miesiąca od zdjęcia gipsu noga powinna wrócić do sprawności i wtedy już możesz ruszać na balety. Życzę cierpliwości i zdrowia :serce: :serce: :serce: . Pozdrawiam :kwiat: . Agnieszka

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 20:30
autor: forumowicz
Aguasia dostajesz ode mnie serduszka dwa, jedno dasz komuś bliskiemu :D
Bardzo Ci dziękuję ,wszyscy mnie straszą ,gdzieś na forach 6-cioma tygodniami i więcej :cry: :cry:
Uf odetchnełam .Może te 14 dni wyleżę ,teraz żeby nie leżeć już dłużej ,to będę o poleżenie teraz bardzo dbała ,by mi nie przedłuzyli :oops: :)
Pozdrawiam serdecznie :kwiat:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 20:35
autor: forumowicz
Anusiu leżę jak ta .... :evil: :evil: w łóżku i okazuje się że jak dzisiaj leży moja biedna noga wyżej na podusi to ustapił lekko ból stopy .Tak ogólnie ok jak nie chodzę ,a nie chodzę :oops: to leżąc nie boli .To jakieś pocieszenie .Piję już wapno ,jutro gotuje ktosik galaretkę (zimne nozki) będę jadła 8 razy dziennie ;)
Kociu zapomniałam ,że w moim wieku na poreczach się nie zjeżdza ,tylko stąpa po stopniach na klatce ,ja i o tym zapomniałam i zjechałam po stopniach conajmniej z 5 :cry: :cry:
Pamietajcie kobietki jak facet dzwoni na gwałt :lol: nie wolno szybko biec :lol: :lol:
pozdrawiam cieplutko :serce: :serce:

Re: Złamanie tylnej krawędzi lewej kosci piszczelowej bez pr

: 09 lis 2014 20:41
autor: kociu
Oj kruszynko ,kruszynko ;) ;) ;)
To ty na gwał tak leciałaś :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: