Re: Dialogi na cztery nogi
: 23 sty 2016 19:03
Na dzień dziadka wnuki obdarowały mnie kubkiem ze stosownym napisem i trzema bombonierkami, a przecież dziadek nie powinien jeść słodyczy,
bo mu śmietnik rośnie. Mając na co dzień wnuczęta zawsze posiadam zapas słodyczy,bo często słyszę pytanie - dziadek masz coś słodkiego?
Gdy częstuję wnuki to i sam nie umiem sobie odmówić,a jak Wy podchodzicie do podjadania słodyczy
Żeby dyskusja była luźna to zacytuję Macieja Stuhra:
" Przyjmowanie dużych ilości słodyczy jest nieodzownie dla zdrowotności potrzebne.
U osób jedzących słodkości w dużych ilościach znacznie wzrastapoziom IQ.
Posiadanie w ustach czegoś słodkiego uniemożliwia gadanie głupot, kłamstw,
oszczerstw, bluźnierstw, obelg, potwarzy i snucie teorii spiskowych. "
bo mu śmietnik rośnie. Mając na co dzień wnuczęta zawsze posiadam zapas słodyczy,bo często słyszę pytanie - dziadek masz coś słodkiego?
Gdy częstuję wnuki to i sam nie umiem sobie odmówić,a jak Wy podchodzicie do podjadania słodyczy
Żeby dyskusja była luźna to zacytuję Macieja Stuhra:
" Przyjmowanie dużych ilości słodyczy jest nieodzownie dla zdrowotności potrzebne.
U osób jedzących słodkości w dużych ilościach znacznie wzrastapoziom IQ.
Posiadanie w ustach czegoś słodkiego uniemożliwia gadanie głupot, kłamstw,
oszczerstw, bluźnierstw, obelg, potwarzy i snucie teorii spiskowych. "