Strona 5 z 5

Re: Jak żona albo mąż reaguje , że jedziesz do sanatorium?

: 23 lip 2016 23:14
autor: andrzej1955
Witam,Darku :) jesteś pierwszym w tym temacie-bo jest on powielony-osobnikiem tej brzydszej płci który wypowiada się w tym temacie,oczywiście wszystkie-no powiedzmy większość pań uważa że jak mają wyjeżdżać to wszystko musi być przygotowane na zapas bo w innym przypadku podczas ich nieobecności wszystko się zawali,a domownicy będą niedomyci,podobnie jak mieszkania i domy,zastanawia mnie tylko skąd bierze się takie przeświadczenie :o jestem zdania że jeżeli ktoś potrzebuje kuracji dla podratowania zdrowia i przy okazji od stresowy wuje się na parkiecie to jest to z pożytkiem dla całej rodziny,a wszystkie opowieści dziwnej treści na temat wyczynów sanatoryjnych włożyć trza między bajki :!: jeżeli coś się ma zdarzyć,to tak jak pisze mój Sympatyczny Kolega z Doświadczeniem Sanatoryjnym Darek :) to może to być zawsze,wszędzie i w różnym wieku ;) Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Wyjeżdżających do sanatoriów na turnusy :kwiat: :kwiat: :kwiat: .podsłuchana rozmowa telefoniczna idącego kuracjusza deptakiem w Busku....ty wiesz ilu jest tu ludzi na parkietach i to w różnym wieku,jak oni doskonale się bawią,nie martwią się że mają mało kasy-żyją dniem Dzisiejszym i cieszą się ŻYCIEM :D

Re: Jak żona albo mąż reaguje , że jedziesz do sanatorium?

: 23 lip 2016 23:44
autor: andrzej1955
Popełniłem gafę co do wpisów Panów za którą przepraszam-okazuje się że jednak dwóch panów wyraziło swój pogląd,a zwłaszcza bardzo trafne motto Dziadka Zbyszka mówi wszystko w temacie :)

Re: Jak żona albo mąż reaguje , że jedziesz do sanatorium?

: 24 lip 2016 04:50
autor: darek
Andrzeju

Prawda i jeszcze raz PRAWDA

A tak na marginesie ilu Wartościowych LUDZI poznajemy podczas pobytów sanatoryjnych ,których może nie mielibyśmy okazji poznać.
Niech wspomnę tutaj Naszą wspólną Znajomą Sp.Marie vel-Selen
Rozmowa na portalu ok ,ale dopiero rozmowa face-of face przy malej czarnej ilu z Nas dało odpowiedź na..............
Była Kobietą -Ale była dla wielu Koleżanką dla Niektórych Siostrą -Przyjaciółką niejednokrotnie POWIERNICZKĄ

Re: Jak żona albo mąż reaguje , że jedziesz do sanatorium?

: 24 lip 2016 14:28
autor: lawenda
Witam. :kwiat:
Postaram się krótko i zwięźle. Razem z mężem korzystamy z wyjazdów sanatoryjnych, ale każde z nas jeździ osobno (chciałoby się wyjechać razem na 3-y tygodniowy urlop, ale okoliczności nie pozwalają ). Nasz związek oparty jest na miłości, zaufaniu i wzajemnej akceptacji i dlatego mój mąż przed każdym wyjazdem mówi mi : jedź, lecz się, kuruj, odpoczywaj i baw się (wie, że bardzo lubię tańczyć ), a ja sobie poradzę ze wszystkim. I radzi sobie doskonale, nigdy nie chodzi głodny, brudny, a i w domu panuje porządek. Nie wydzwaniamy do siebie bez potrzeby. Mąż mówi : te 3-y tygodnie są tylko dla Ciebie, to Twój czas na odpoczynek i rehabilitację. Przez ten czas zdążymy za sobą zatęsknić i powroty są zawsze przyjemne. :) ;)

Pozdrawiam i życzę wszystkim tak wyrozumiałych partnerów.

Re: Jak żona albo mąż reaguje , że jedziesz do sanatorium?

: 24 lip 2016 15:17
autor: Chmurka07
Lawenda to pozdrowiłaś mojego męża :lol: ...u mnie jest dokładnie tak samo, może tylko zbyt często do mnie dzwoni :lol:

Re: Jak żona albo mąż reaguje , że jedziesz do sanatorium?

: 24 lip 2016 19:35
autor: forumowicz
Moi Drodzy, miałam kiedyś wątpliwą przyjemność przez 21 dni mieć za współspaczkę osobę, która prawie codziennie :evil: instruowała męża w temacie gotowania zupy, od wyjęcia mięsa z zamrażarki (wraz z instrukcją, jak odróżnić kurze udko od innych zasobów zamrażalnika :x ) do obierania i mycia jarzyn :shock: i czasu gotowania. Pewnie bez tych instrukcji jej zdaniem zjadłby biedaczek mrożone mięso i surowe, nieobrane marchewki :lol: :lol: :lol: Darek ma rację, niektóre kobiety robią ze swoich partnerów ofiary. Ale szczerze mówiąc, większości panów jest tak wygodnie, bo mają full service bez wysiłku. Problem pojawia się właśnie przy okazji wyjazdu połowicy do sanatorium. A przecież granaciki rączek nie urwały, prawda :?: :lol: Pozdrawiam samodzielnych i niezależnych :serce: :kwiat: :serce: