"Samotność dotyka wielu starszych ludzi. Bohaterowie filmu to szóstka emerytów i rencistów, dla których przyjazd do sanatorium jest spowodowany chęcią podreperowania zdrowia, jak i poszukiwaniem miłości. Udowodnią nam, że nigdy nie jest za późno na romans."
Taki jest sens tego filmu, może i jest przejaskrawiony , ale poszukajcie sobie filmików na youtobe gdzie nie ma reżyserii tylko nasze zachowanie uchwycone nieraz przez kuracjusza-szydercę

. Nie ma z czego się śmiać - bo śmiejemy się z siebie, nie ma co się obruszać - bo obruszamy się na siebie . Jeśli ktoś był w sanatorium to możne spojrzeć na kadry właśnie przez pryzmat naszej wiedzy.
Wiecznie piękni i młodzi nie będziemy chociaż mamy tyle lat na ile się czujemy.