pocieszycielki mężów

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
tedred
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 10
Na forum od: 22 gru 2011 15:39

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: tedred »

Sądzę że temat jest ciekawy a wypowiedzi na różnym poziomie. Sam byłem już 3x w sanatorium i znowu się wybieram. Kiedy jesteś jeszcze dość młody(a), potrzebujesz jakiejś przygody. [/color]Sam byłem świadkiem w Iwoniczu Zdroju gdy małżeństwo z Oświęcimia dostało w jednym terminie pobyt w sanatorium.ona z funduszu,on z zusu. Od Tereski dowiedziałem się,że już w domu ustalili,każde szuka sobie swojego towarzystwa. Mieszkali w dwóch różnych sanatoriach i chyba ze dwa razy widziałem ,że Tereskę odwiedził mąż a tak przez cały turnus miała swoich dwóch towarzyszy z którymi się bawiła, grała w sookera(bilard) i którzy jej wciąż towarzyszyli.Nie widziałem w tym nic zdrożnego przecież byli małżeństwem i chyba sobie ufali.Ja też za pierwszy i trzecim razem znalazłem sobie partnerkę do wspólnego pobytu.Też spędzaliśmy dużo wspólnego czasu ale nie w łóżku. Z drugą Martą nawet korespondowałem ponad rok, bardzo lubiłem jej e-maile i czułem się potrzebny gdy mogłem jej posłużyć swoim wsparciem duchowym i wiedzą, chociaż dzieliły nas setki kilometrów. nie myślałem o niej nigdy jako o obiekcie seksualnym tylko o drugim człowieku z pewnym bagażem doświadczeń które i mnie też pomogły w innym spojrzeniu na drugiego człowieka. A to ze ludzie lubią się bawić szczególnie gdy wyrwą się z domu jest normalne,przecież psa też spuszcza się z łańcucha żeby sobie trochę pobiegał.
Awatar użytkownika
teśka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1491
Na forum od: 29 paź 2011 19:58
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 6

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: teśka »

Ooooooooooo......................... I takie wypowiedzi UWIELBIAM :) Pozdrawiam :) Życie jest zbyt krótkie by tylko siedzieć i narzekać :) :)
ewa831
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 135
Na forum od: 08 wrz 2011 20:51
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 3

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: ewa831 »

popieram :roll:
aggi13
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 09 wrz 2011 08:19

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: aggi13 »

Witam. Psów już od dawna nikt nie trzyma na łańcuchu, jest to niemoralne i nieludzkie.
W sanatorium rzeczywiście można spotkać ludzi, z którymi mamy później bliski kontakt. Jedna przyjaźń damsko męska nie istnieje.
aggi13
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 09 wrz 2011 08:19

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: aggi13 »

Witam. Panie mix, jest Pan na pewno bardzo lubiany na turnusach w sanatorium. Żart dosłownie mnie zabił. Wesolutkich Świąt. :lol:
tedred
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 10
Na forum od: 22 gru 2011 15:39

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: tedred »

"aggi13" Agusiu,Agnieszko,Agatko- jesteś naprawdę wspaniała. Ciągniesz ten drażliwy temat już od tak długiego czasu,że sądzę iż jesteś prowokacyjna nie tylko na forum ale i przy bliższym kontakcie. Psów nie wiąże się na łańcuchu w mieście ale wyjedź do podwarszawskiej wsi i pozaglądaj do zagród. A co do niemoralności-to niemoralne jest przebywanie jednej kobiety w zakonie 400 rozpalonych do czerwoności mnichów. Agusiu też bym Cię chętnie poznał, lubię rozmawiać i droczyć się z kimś o tak wspaniałym poczuciu humoru, takiej wielkiej swadzie,błyskotliwości i inteligencji. Z Twoich wypowiedzi wnioskuję,że jesteś zaprzeczeniem"kury domowej" raczej dominującą"samicą Alfa". Chciałbym aby poruszony przez Ciebie temat był tylko prowokacją a nie wynikiem dewocji,samotności,urażonej osobowości czy brakiem zrozumienia dla drugiego człowieka choć odwołujesz się do człowieczeństwa(nieludzkie) w sprawie psa. Sądzę że jesteś ładną kobietą w wieku 35-50 lat czyli bardzo młodą, którą być może spotkała wielka przykrość ze strony mężczyzny,lub jak "moja" Marta panną w wieku ponad 40, troszkę złośliwa i zgorzkniała ale może za to właśnie ją lubię. Za to że jest nietuzinkowa,inna, wspaniała i dokuczliwa, posiadająca swoje zdanie a zarazem taka troszkę naiwna jak dziecko,poszukująca wciąż przyjaźni i trafiająca na ludzi którzy ją wykorzystują. Może dlatego nasza znajomość, przyjaźń trwa już ponad dwa lata. To ona częściej pamięta o mnie wysyłając życzenia z różnych okazji, ja ze wstydem przyznaję zapominam. Wiesz ze sposobu pisania troszkę ją przypominasz. Jeżeli to przeczytasz a tak sądzę to być może zechcesz ze mną korespondować. Adresu e-mailowego Ci nie podaję, do Ciebie należy pierwszy krok,zgodnie z zasadą savoir vivre "Panie i damy przodem" Z pozdrowieniami tedred ;)
aggi13
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 09 wrz 2011 08:19

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: aggi13 »

Te propozycje tak mnie onieśmieliły, że zabrakło mi polotu. Szkoda, że tak blisko stolicy, a psy dalej na łańcuchach. Mieszkam bliżej dawnej stolicy Polski i tylko niektóre psy nadal są tak dręczone. Reszta braci mniejszych ma się bardzo dobrze. Czy Pan jest jednym z tych 400 mnichów? Co do moich wpisów na tym forum, to dociekliwy doczytał, dlaczego tak piszę. Osobiście wybieram "samców alfa", bo prezentuję typ ugłaskanej owcy. Pozdrawiam i życzę dużo radości w Nowym Roku. :oops:
Abir
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 16
Na forum od: 15 lis 2011 14:49

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: Abir »

mix, tedred litosci !!!!!!!!!!!!!!!!
jarek0505
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 92
Na forum od: 27 lis 2011 19:51

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: jarek0505 »

A moze milosci? ;)
Abir
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 16
Na forum od: 15 lis 2011 14:49

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: Abir »

nie rubcie jaj !
Zablokowany