upierdliwy współlokator w pokoju
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
W trakcie mojego ostatniego pobytu na rehabilitacji była przykra sytuacja , pan kuracjusz pił, pił , pił i nie przychodził na zabiegi , prosiły rehabilitantki, prosił doktor , nie było silnych - podziękowano za pobyt
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
tez miałem takiego , po tygodniu mu sie znudziło picie i żył "normalnie"
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7211
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 16 razy
- Podziękowano: 8 razy
upierdliwy współlokator w pokoju
Miałem współspacza - chrapacza w pokoju.
Zgłosiłem dyrekcji konieczność zmiany pokoju.
Uzasadniłem zjawiskiem głosowym.
Nie wskazałem kto, bo byłoby to kablowanie.
Z pokoju 4 osobowego zostałem przekwaterowany do innej 4 -ki ale byliśmy już tam tylko w dwójkę.
Ja nocami czytałem książki - współspacz po cichu słuchał sobie RWE, GA i te de.
Nikt nikogo nie drażnił.
Można - można.
JaCięNieMogę.
Idę na ciąg dalszy transmisji sportowych - nasi koszykarze świętują awans.
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
nie rozumiem jednak co Ci przeszkadzał chrapacz , skoro i tak nie spałes tylko czytałeś
-
forumowicz
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
nie miałam nigdy takiej sytuacji i obym nie musiała doświadczyć .
Decyzja w takich zdarzeniach należy nas
pozdrawiam
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: upierdliwy współlokator w pokoju
-
forumowicz
