upierdliwy współlokator w pokoju

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
jan19557
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7787
Na forum od: 15 sie 2012 13:01
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 22

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: jan19557 »

Ale mogli sam trochę pospać. :lol:
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

ja bym nigdy nie podpierdzielił kumpla z pokoju , chocby nie wiem jak pił i zakłocał mi spokój , to tylko 3 tygodnie , moze temu człowiekowi własnie to jest do zdrowia i szczescia potrzebne bardziej niz te zabiegi :mrgreen:
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Waldku wierzę , że to tak nie fajnie skarżyć się ale .... czasami taka rozmowa dyscyplinująca (np przeprowadzona przez pielęgniarkę czyni cuda) .
W trakcie mojego ostatniego pobytu na rehabilitacji była przykra sytuacja , pan kuracjusz pił, pił , pił i nie przychodził na zabiegi , prosiły rehabilitantki, prosił doktor , nie było silnych - podziękowano za pobyt :roll: . Żeby było ciekawiej to nie współspacz interweniował .
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

czyli rozmowy dyscyplinujące nic nie dały ;) a donosiciel był zadowolony :?: :evil:

tez miałem takiego , po tygodniu mu sie znudziło picie i żył "normalnie" :) ale nikt go nie podpierdzielił :|
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7211
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 16 razy
Podziękowano: 8 razy

upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: jacky6 »


Miałem współspacza - chrapacza w pokoju.
Zgłosiłem dyrekcji konieczność zmiany pokoju.
Uzasadniłem zjawiskiem głosowym.
Nie wskazałem kto, bo byłoby to kablowanie.
Z pokoju 4 osobowego zostałem przekwaterowany do innej 4 -ki ale byliśmy już tam tylko w dwójkę.
Ja nocami czytałem książki - współspacz po cichu słuchał sobie RWE, GA i te de.
Nikt nikogo nie drażnił.
Można - można.
JaCięNieMogę.

Idę na ciąg dalszy transmisji sportowych - nasi koszykarze świętują awans.

:mrgreen: :ugeek:

forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

wszystko można , dlatego ludzie zabiegaja o jedynki :|
nie rozumiem jednak co Ci przeszkadzał chrapacz , skoro i tak nie spałes tylko czytałeś :mrgreen:
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Waldku upierać się nie będę ,
nie miałam nigdy takiej sytuacji i obym nie musiała doświadczyć .
Decyzja w takich zdarzeniach należy nas

pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Hipokryt
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 7543
Na forum od: 11 lut 2015 18:49
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 21

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: Hipokryt »

A co zrobić gdy takim "upierdliwym współspaczem" jest nasza "druga połówka" :?: :lol: :lol:
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

bibi , ja miałem jeszcze ciekawszą historię ;) miałem jedynke w studio , kumplowałem sie z chłopakami z dwójki mojego studio . jeden tak pił , ze w nocy łaził , gadał sam do siebie , nie wymienie tu wszystkiego ;) , kumpel strasznie narzekał . i co :?: przenieslismy go do mojej jedynki , a ja poszedłem na jego miejsce . :P tyle ze on na zabiegi chodził , zaczynał balowac po obiedzie :P
Ostatnio zmieniony 22 lut 2019 20:44 przez forumowicz, łącznie zmieniany 1 raz.
forumowicz

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: forumowicz »

Hipokryt , dobre pytanie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ODPOWIEDZ