Relaksacja w sanatorium
-
forumowicz
Re: Relaksacja w sanatorium
Oczywiście, że każdy ma inny sposób na relaks, nie każdego uspokajają odgłosy natury i ci mają najgorzej bo się męczą przez te 30 minut.
Osobiście nie lubię tego seansu , ale spotkałam się z wieloma osobami którym to pasuje
-
forumowicz
Re: Relaksacja w sanatorium
Natomiast nie była obowiązkowa tam gdzie byłam ,można było stemplowac kartę podając kolezenstwu
Jak będzie teraz ?niebawem się dowiem
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Relaksacja w sanatorium
No chyba, że Princi
Princi
-
forumowicz
Re: Relaksacja w sanatorium
Historyjka z mojego turnusu ,
wszyscy na leżakach, przyciemnione okna, cisza, pani psycholog wprowadziła w temat, uruchomiona muzyka do tego komentarz , widzimy połoniny, obok droga po której konik ciągnie wóz, na wozie jedziemy i podziwiamy widoki, o teraz konik potknął się o kamień.... a któryś z kuracjuszy : no i puścił bąka
koniec relaksacji , ogólny śmiech - tak też bywa

