Strona 5 z 26
Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 28 maja 2019 17:55
autor: moderator
Pada. Opad ciągły. Tam gdzie wczoraj byłem na bulwarach, dziś tylko woda. Wymuszona przerwa w jeździe

Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 29 maja 2019 10:00
autor: Hipokryt
Wielkie Słowa Podziękowania dla Naczelnego Rowerzysty Forum N-S
... za przedstawienie nam dokładnych tras w postaci mapek

Fajna sprawa ta aplikacja - jak dla mnie nieznana bo korzystam z innej no i z licznika. Również podziwiam tempo, bo zrobić "setkę" w 5 godz to spore tempo. Moje średnie tempo na dalszych trasach to tylko ok. 15km/h

ale nie zawsze jest równa szosa.
Cieszę się, że przybywa miłośników podstołecznych wycieczek rowerkowych

Jest już "Nas Troje"

Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 30 maja 2019 23:55
autor: moderator
Aplikacja miała mi liczyć, a dziś znów zawiodła. Wieczorem wyskoczyłem na małą rundkę i zrobiłem +60km, a telefon zgłupiał, Strava pozostała w tyle jakby nie czytała sygnału gps. Zarejestrowała jedynie 37. Nic to, w sam raz tyle brakowało mi do 700km i już widzę w statystyce 700.3km za maj. A realnie wg licznika jest dodatkowe +18km z 5 maja i +23km z dzisiaj gdy to telefon zgłupiał i nie liczył. Czyli razem jest 741km. Warto jeszcze jutro wykręcić 60 i dobić do 800?
Uważajcie na siebie. Dziś w drodze powrotnej z Lublina widziałem sprzątanie po wypadku, trzy jednostki straży i samochód bez przodu - tak zgnieciony. A wieczorem przejeżdżając rowerem przez Konstancin kraksa jakieś 300m od wejścia do Parku Zdrojowego. Znów trzy jednostki straży, policja i straż miejska oraz wielu gapiów. Tym razem dwa auta na przejściu dla pieszych. Nie wiem czy ktoś wymusił, czy pieszy miał tu jakiś udział. W każdym razie drogi są bardzo niebezpieczne. Uważajcie.
Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 31 maja 2019 20:45
autor: Hipokryt
To te same znajome ścieżki moje i Naczelnego Rowerzysty NS
Moje rowerowe plany na jutro to odwiedzić Uzdrowisko Konstancin i dalej do Góry Kalwarii. Potem być może ten opisany tu zamek Czersk a wieczorem Piaseczno i koncert Zenka Martyniuka
Czy ktoś zainteresowany?
Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 31 maja 2019 22:10
autor: moderator
Miesiąc zakończony, na liczniku 740km. To więcej niż w tym miesiącu zrobiłem autem

Dziś zamiast jazdy, trening przy stole ping-pongowym

Hipokryt, ja raczej na północ pojadę jeśli w ogóle. A Zenek to nie moje klimaty. Ale trasę polecam oczywiście

Pozdrawiam
Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 01 cze 2019 23:14
autor: moderator
Nowy miesiąc rozpoczęty! Dziś +45km, nie za dużo bo Dzień Dziecka i wypadało pójść na lody po obiedzie zamiast sobie jeździć

Pozdrawiam serdecznie

Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 02 cze 2019 18:42
autor: moderator
Dziś stówka z hakiem. Szlak wzdłuż rzek i kanału. Piękna przyroda. Warto.

- IMG_20190602_183101.jpg (45.07 KiB) Przejrzano 720 razy

- P90602-122721.jpg (48.56 KiB) Przejrzano 720 razy
Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 03 cze 2019 22:51
autor: moderator
Dziś był Światowy Dzień Roweru. W związku z powyższym nigdzie nie pojechałem, zrobiłem zaś rowerowi święto

Zeszło 3 godziny na imprezie ale jak święto to święto. Czułem się zaproszony, prezent przyniosłem - nowy łańcuch. Wyczyściłem, wyregulowałem, nasmarowałem, łańcuch wymieniłem. Niech ma, dobry z niego kompan

Pozdrawiam
Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 04 cze 2019 21:17
autor: Hipokryt
Uznanie i szacunek za ciekawe informacje rowerowe od samego Moderatora

Dobrze, że jest taki temat bo przecież rowerowe wycieczki można połączyć z poznawaniem miejsc sanatoryjnych
Rekordów nie biję i cyferek nie podaję, ale w weekend udało się zrobić coś jak w temacie.
Wprawdzie byly inne trasy i mniej km, ale na koncercie Zenka byłem

A po imprezie okazało się, że powrót rowerem do domu niemożliwy bo guma w przednim kole. Spacerkiem do domku jakieś 3h bo ok. 15km. po zmroku, więc nieciekawie

Skończyło się jednak o wiele lepiej dzięki miłym osobom

.... i to jeszcze nie koniec tej opowieści

Re: Rowerem dla zdrowia i kondycji
: 05 cze 2019 15:58
autor: Hipokryt
Ta miła i pomocna osoba, dzięki której nie musiałem prowadzić roweru przez 15km to był... znajomy z sanatorium

przypadkowo obecny na imprezie. Zawiózł autem mnie z rowerem aż pod sam dom, więc wszystko skończyło się szczęśliwie
Nazajutrz przypadał Dzień Roweru, więc oprócz niezbędnej wymiany pechowej dziurawej dętki zrobiłem mu remont kapitalny i zajrzałem w każde miejsce i co trzeba wymieniłem, nasmarowałem i mój pojazd teraz jest "jak nowy"
