Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
RudaAndzia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 5150
Na forum od: 03 lis 2019 13:01

Re: Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe?

Post autor: RudaAndzia »

To zależy od sytuacji :oops: 8-)
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 20282
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 103 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe?

Post autor: GIENIA »

Nawiązując do tematu .... to zależy od nas samych :)



Przypowieść o oświeceniu

Pewien młody chłopak postanowił osiągnąć stan oświecenia. Porzucił rodzinę i udał się na poszukiwanie guru. Po długiej wędrówce dotarł do domu Mistrza, którego zapytał, w jaki sposób może doznać oświecenia.
– To bardzo proste, odparł Mistrz. – Wszystko, czego potrzebujesz, to wrócić do domu i każdego dnia medytować, jak również zadawać sobie wciąż to samo pytanie: kim jestem? Kim jestem? Kim jestem?
– To nie może być aż takie proste, powiedział chłopak.
– O, tak, to faktycznie jest proste, przytaknął guru, lecz jeśli chcesz wysłuchać innej opinii, to w tym mieście mieszkają inni Mistrzowie. Zapytaj ich.
– Bardzo dziękuję, tak też uczynię.
Młodzieniec odnalazł innego guru i zwrócił się do niego z tym samym pytaniem.
– O, to bardzo trudne i zajmie wiele czasu, odparł guru. – Musisz pozostać w mojej wspólnocie i pracować w pocie czoła bez żadnego wynagrodzenia.
Chłopak był wielce przejęty – filozofia tego guru była najbliższa jego wyobrażeniu o drodze do prawdziwego oświecenia. Zawsze słyszał, że jest to trudne. Guru poinformował go, że jedynym wolnym zajęciem we wspólnocie jest sprzątanie obory, w której stały krowy. Jeśli młody człowiek naprawdę ma zamiar osiągnąć stan oświecenia, to guru pozwoli mu sprzątać krowie łajno i utrzymywać oborę w czystości. Chłopak ochoczo przystał na propozycję guru, czując, że teraz jest na słusznej drodze.
Po pięciu długich i trudnych latach, sprzątania łajna i utrzymywania czystości w oborze, uczeń zwątpił w rezultat i nieco stracił cierpliwość. Poszedł zatem do swojego guru i zapytał:
– Szanowny Mistrzu, szczerze i wiernie służyłem Tobie przez pięć lat, wykonując najbrudniejszą i najbardziej niewdzięczną pracę we wspólnocie. Nie miałem ani jednego wolnego dnia i nigdy się nie skarżyłem. Czy nie sądzisz, że przyszła moja pora na oświecenie?
– O, tak, odparł guru, teraz jesteś gotów. Posłuchaj zatem, co musisz zrobić. Wracaj do domu i każdego dnia medytuj, jak również zadawaj sobie wciąż to samo pytanie: kim jestem? Kim jestem? Kim jestem?
– Ależ dokładnie to samo powiedział mi pięć lat temu inny Mistrz, który mieszka trzy przecznice dalej! – krzyknął zdumiony chłopak.
– No i miał rację, odparł guru.

Kto szuka trudności, ten je znajduje. Nie zawsze potrafimy uwierzyć w to, że coś może być proste, dostępne, bezpłatne. Wszędzie wietrzymy podstęp. Podejrzewamy każdego o ukryte motywy. Życie jest jednak o wiele prostsze, niż myślimy. Nie komplikuj.

Znalezione w sieci
ogrodnik
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 809
Na forum od: 02 sty 2021 19:47

Re: Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe?

Post autor: ogrodnik »

Witam. :kwiat:
Może nie tyle od nas samych, ale od okoliczności, dnia, zasobności, umiejętności wyjścia z kryzysu, nastroju chwili itd.
Bo, czy można nazwać kogoś optymistą czy pesymistą kogoś, kogo na oczy nie widzieliśmy? Na NF bazujemy głównie na pisaniu, na jego podstawie można ocenić powiedzmy sobie powierzchniowo, kogoś. Jak odróżnić, kogoś, kto jest powiedzmy sprytnym optymistą, udającym kogoś kim nie jest ?Co dzień wesoły, uśmiechnięty, dowcipkujący, pełen uśmiechu, przyjazna dusza mówimy? Nie mam tu nikogo na myśli, absolutnie. Suchy opis. Urodzony optymista... W rzeczywistości frustrat, i samotnik z pod budki z piwem. To samo można powiedzieć o optymiście, który ciągle szuka czegos nowego w życiu, o człowieku, który nie jest przebojowy, a potrafi odnaleźć w kazdym odrobinę radości. Moze kiedyś nie odpisał na list z powodu braku czasu, bo musiał zająć się kimś innym ,uznalismy go za mruka, nazywając zyciowym pesymistą?
Jak odróżnić ludzi, którzy źle osadzeni, czekaja na wyrok, lub złoczyńcy śmiejący się Optymiści?
Bliżej nam do tego optymiaty wesołeo oszusta? Czy może do ludzi, ktorych znamy, i wiemy kim są naprawdę?
Ja osobiście nie znam człowieka optymisty, który w danej chwili jest sfrustrowany dniem, i nie powie o tym, lub nie da poznać po sobie niezadowolenia, i na odwrót.
Pozdrawiam :kwiat: ;)
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 20282
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 103 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe?

Post autor: GIENIA »

ogrodnik pisze: 19 sie 2022 09:59
Bo, czy można nazwać kogoś optymistą czy pesymistą kogoś, kogo na oczy nie widzieliśmy?
A jakim niby prawem mielibyśmy oceniać kogokolwiek :?: :shock: .... niech każdy sam sobie odpowie na pytanie - Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe ? :)
ogrodnik
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 809
Na forum od: 02 sty 2021 19:47

Re: Optymizm czy pesymizm co jest nam bliższe?

Post autor: ogrodnik »

Szanowna Gieniu. :kwiat:
No
Nikt tu nie chce oceniać nikogo. Odniosłem się do tematu, i wszystko.
Wiem, że modne i chodliwe jest zdanie kto komu dał prawo, prawda? A jeszcze bardziej gdy całośc nas nie dotyczy. Tylko zawsze pozostaje to Ale...
Bo jeśli sprawa dotyczy Ciebie lub mnie, wówczas...Hm, no cóż...
Pozdrawiam :kwiat:
ODPOWIEDZ