Pieczareczki faszerowane -moja specjalność
Wybrać średniej wielkości/ważne by były mniej więcej takie same/ bardzo swieże pieczarki,obrac ze skórki./licze gości i np 4 na osobę/

wystarczy
Wydrażyć ,najlepiej do tego celu specjalną łyżeczką /ja takiej nie mam więc zwykłą/ostrożnie powolutku.
Trzony pieczarek i całą wydrążoną resztę,drobno posiekaną surową ,udusić na wcześniej zeszklonej cebuli /na maśle/
.Ugotować parę jaj na twardo ,posiekać drobno i pod koniec duszenia dodać do pieczarek ,poddusić 3 min do połaczenia.
Dodać pieprz mielony odrobinę ,sól oraz chili tak by farsz był dość pikantny.
Dodać dużo posiekanej natki pietruszki ,wymieszać ,dosmakować według uznania.
Nadziewać pieczarki tak ,by otwór był płaski wygładzony.
W miseczce rozbić całe jajo,roztrzepać,ciut posolić
Na talerzyku obok przygotować bułkę tartą.
W małym garnuszku obliczonym tak do 6 - pieczarek rozgrzać olej ,jak np na pączki.
Pieczarki delikatnie obtoczyc w jajo ,sekunde dać im ociec,obtoczyć telikatnie w bułce ,kłaść łyżką dziurkowaną płaską na
rozgrzany olej ,regulować gaz smażyć do lekkiego zarumienienia.
Sitko metalowe wyłożyć recznikiem paierowym ,delikatnie przekładać ,osaczyć z tłuszczu i biegusiem podawać gościom ,by nie wystygły.
Pychotka
I zmrożona wódeczka oczywiście,żadne nalewki,tylko czyścioszki.
