Strona 5 z 5

Re: Sanatoryjny flirt.....

: 15 mar 2014 20:21
autor: AleksandraWroclaw
Polak,Wegier - dwa Bratanki :D oj, dawnooooooooo tam byłam.
Prosze nie mylić flirtu(jest czymś pieknym) z prymitywnym zachowaniem niektorych kuracjuszek i kuracjuszy jakie mogłam zauwazyc w sanatorium.Nie mam nic przeciwko spotkaniom nieznajomych osób w sanatorium (w kazdym miejscu na swiecie moze zrodzic sie uczucie) Podkreslam chodzi o formę zaczepek i zachowanie co po niektórych...."sanatoryjnych playboyów"

Najbardziej rozbawiła mnie pani ,ktora jadac do sanatorium bierze 2000zl pozyczki z banku i jak mówi z niczym sie nie certoli :D ,
tylko stawia panom piwa,drinki i wybiera.......Po co mam tracic czas,mowi i czekac na drinka? jak tu sama wybieram. I tyle mojego !:) Mam partnerów do tanca takich jakich chcę i nie musze czekac az jakis sie zlituje i mnie poprosi do tanca.
Potem wraca do domu(mała miescina jak okresliła) i przez 2 lata splaca pozyczke by znowu pojechac do sanatorium i sie zabawic ,oczywiscie z kolejną pozyczką :) To moj sposob na zabawe jakiej bym w miejscu zamieszkania nigdy nie przeżyła.
Rozbroiła mnie do łez swoją szczerością i bezpretensjonalnością i bardzo urzekła.
ps. ale ja jestem bardzo sympatyczna i dusza towarzystwa, tylko nie lubiana przez tutejsze panie na forum :?: :?: :?:

Re: Sanatoryjny flirt.....

: 15 mar 2014 21:31
autor: forumowicz
Lubie czytać i słuchać o podróżach.Właściwie to temat o flircie,ale jeśli można,to proszę Aleksandro-napisz o swojej najbardziej ekscytującej podróży.Może był też i flirt.

Re: Sanatoryjny flirt.....

: 15 mar 2014 21:39
autor: jacky6
jajacek pisze:

jeśli można,to proszę napisz o swojej najbardziej ekscytującej podróży.Może był też i flirt.

jeśli ktokolwiek jest w związku "under control"* to się nie wychyli...
ja też bym nie ryzykował...
jeszcze uczynna doniesie ...

PS - * = pod kontrolą ...


:mrgreen: .... :ugeek:

Re: Sanatoryjny flirt.....

: 16 mar 2014 00:02
autor: administrator
Myślałem, że skoro autorka pytania z postu inicjującego ten wątek zadała je, to po to by uzyskać radę, opinię, pomoc itp. w tej kwestii, ale skoro sama oceniła takie flirty jako żenujące to tym samym chyba już zamknęła drogę do uzyskania jakiejkolwiek poważnej odpowiedzi innych forumowiczów w tym zakresie. Zresztą wyraźnie uwidoczniło się to w kolejnych postach. Uważam więc temat za wyczerpany bo zupełnie nie prowadzi do uzyskania odpowiedzi na postawione pytanie, a do wzajemnego obrzucania się błotem, a to nie jest przeze mnie dobrze widziane.
Pozdrawiam i życzę wszystkim dyskusji na nieco innym poziomie.