Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Fanklub Lądka-Zdrój dla kuracjuszy (i nie tylko) zainteresowanych i zauroczonych tą okolicą. Lądek i okolice, sanatoria, co warto zobaczyć, ciekawostki.
Ogród podzielony został wysokim strzyżonym żywopłotem na dwie części – kwadratowy ogród kwiatowy i prostokątny, wydłużony ogród letni. Oczywiście funkcjonował też ogród warzywny i sad oraz zwierzyniec i bażanciarnia.
Jednym z elementów kompozycyjnych całego założenia była rzeka Biała Lądecka.
Tworzenie wspaniałych osi widokowych na park, rzekę, wieś i okoliczne wzniesienia była jednym z głównych motorów ostatniej wielkiej przebudowy Pałacu na Skale w latach 1903-1905.
Otoczenie trzebieszowickiego pałacu uchodziło w XIX stuleciu za jedno z najpiękniejszych na ziemi kłodzkiej.
Zapraszam do relacji z naszej wycieczki do kopalni – muzeum / Złoty Sto.
Potrwa co nieco.
Niewytrwałym polecam zabrać z sobą zydelek do posiedzenia.
Kto jest chętny - ręka do góry.
Posługiwać się będę znalezionym tekstem w necie – na stronce www.kopalniazlota.pl
Wyruszyliśmy z Lądka niedzielnego poranka.
Droga wiodła solidnymi serpentynami po solidnych górkach.
Z początku pogoda nam dopisywała.
Po zaparkowaniu autka – było sporo wolnych a bezpłatnych miejscówek ruszyliśmy w stronę zabudowań pokopalnianych.
Widząc punkt sprzedaży biletów zgłosiliśmy się z pytaniem, kiedy przyjdzie przewodnik i jak często wchodzą grupy.
Sympatyczna kasjerka zapewniła nas, że kolejna grupa wyruszy za niewiele więcej niż kwadrans więc nabyliśmy dwa bilety płacąc plastykiem.
Oprócz samej kopalni w dwóch aktach zapewniały one jeszcze do zwiedzenia budynku muzeum.
I jadący na urobku ( niezgodnie z przepisami bhp ) górnik.
Ale kto się wtedy i tam przed laty przejmował przepisami.
Natomiast cała postać bogato obsypana złotym piaskiem.
Z niecierpliwością oczekiwaliśmy na przewodnika po kopalni o której z kart historii wiadomo, że
najstarsze prace wydobywcze prowadzono w okolicach Złotego Stoku już około 2000 lat p.n.e.
Tak, tak. I od tego czasu aż do lat dzisiejszych zdołano wydrążyć przeszło 300 km sztolni, szybów i chodników rozmieszczonych aż na 21 poziomach.
Pierwszy zapis o prowadzonych tu robotach górniczych pochodzi z 1273 r.
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Rok budowy – 1920 – czyli budynek ma swoje lata. [ obrazek zewnętrzny ]
Z całą pewnością nie był wznoszony z myślą o pokazywaniu eksponatów ale prawdopodobnie był jednym z funkcjonalnych na rzecz wydobywania minerałów.
Przy wejściu do sztolni Gertrudy wygłasza słowo wstępne.
Zaczynamy I-szy etap zwiedzania.
Dowiadujemy się, że pierwszy przywilej na poszukiwania górnicze został nadany klasztorowi Cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim przez księcia wrocławskiego i krakowskiego Henryka IV Probusa.
Kopalnie złotostockie przez wiele następnych lat przechodziły z rąk do rąk, prace górnicze trwały jednak nieprzerwanie, a ich efektywność sprawiła, że w XV w. szczyciły się rangą najbardziej wydajnych na Śląsku.
W tym to czasie udział w tutejszym gwarectwie wykupił znany krakowski rzeźbiarz Wit Stwosz. Pieniądze, które otrzymał za wykonanie ołtarza w Kościele Mariackim w Krakowie, miały zostać wg rodziny Fugerrów (głównych udziałowców) podwojone, a nawet potrojone. Niestety wyczerpywanie się złotonośnych złóż doprowadziło artystę do bankructwa. Wit Stwosz w desperacji zdecydował się na fałszerstwo weksla, za co został osadzony w więzieniu we Wrocławiu, sądzony był natomiast w Norymberdze, gdzie uznano jego winę. Za sfałszowanie weksla trzymano artystę w lochu oraz publicznie piętnowano na obu policzkach i skroni.
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Kłaniamy się jednemu z patronów ciężkiej pracy górniczej.
Tak mi się skojarzyło – w przypadku ich pracy nie był stosowany deputat jak obecnie w górnictwie węglowym.
Rudą złota czy arsenu nie napaliliby w piecach domowych.
Jeden z zachowanych pieców do termicznej obróbki urobku.
Na kartach historii czytamy - pierwsza połowa XV w. nie była szczęśliwa dla Złotego Stoku. Przez miasto przetoczyły się wojny husyckie (1419-1434), niosąc ze sobą liczne zniszczenia i pożary. Dopiero względna stabilizacja drugiej połowy XV w. przyniosła możliwość odbudowy i rozwoju miejscowości.
W 1484 r. ustanowiono tu Urząd Górniczy, a w 1491 r. nadano miastu herb, sztandar i prawo wolności górniczej.
Największy rozkwit górnictwa złota przypadł w Złotym Stoku na początek XVI w.
W 1507 r. przeniesiono tu z Ząbkowic Śląskich mennicę książęcą i zaczęto bić złote dukaty. Przyniosło to wzrost rangi miasta i wymierne korzyści finansowe.
W drugiej dekadzie XVI w. zaczęły tu inwestować europejskie spółki górniczo-hutnicze. W tym czasie ze swoich prawie 200 kopalni Złoty Stok dostarczał około 8% całej europejskiej produkcji złota.
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Tu już widać transport złota przygotowany do wysyłki…
Za intensywnym rozwojem wydobycia nie szedł jednak równie intensywny postęp techniczny, a rabunkowa gospodarka i maksymalne nastawienie na zyski doprowadziły do wielu tragicznych katastrof górniczych. Jedną z największych było zawalenie się głównego szybu w sztolni "Złoty Osioł", głębokiego na 72 m. Zginęło wtedy 59 górników. Zawał nigdy nie został usunięty i nigdy też nie odnaleziono szczątków ofiar. Tragedia "Złotego Osła" była początkiem złej passy, która doprowadziła do wycofania się spółki Fuggerów z dalszych inwestycji w Złotym Stoku.
Wspomnieć w tym miejscu należy, że złoto ze Złotego Stoku ma znaczący udział w historii świata. Fuggerowie wspierali swym złotem królową hiszpańską Izabelę, która mogła dzięki temu sfinansować wyprawę Krzysztofa Kolumba, zakończoną odkryciem Ameryki.
A czy Wy wiecie, że …
Największe rezerwy złota są przechowywane w USA
Natomiast nasz kraj przechowuje swoje rezerwy złota w Banku Anglii
Na świecie największymi rezerwami złota dysponują USA.
Większość z nagromadzonych 8133 ton jest składowana w skarbcu w Fort Knox w stanie Kentucky.
Mniejsze ilości są trzymane w kilku mennicach, m.in. w Denver i Filadelfii.
Jednak już drugie na liście Niemcy (3401 ton) 96 proc. własnych rezerw trzymają poza krajem. Sprawa jest ściśle tajna, Bundesbank nie udziela w tej sprawie informacji nawet własnemu parlamentowi. Jednak siedem lat temu ówczesny szef banku ujawnił, że większość złota Niemcy składują w skarbcach Rezerwy Federalnej USA, Banku Anglii i Banku Francji.
To relikt zimnej wojny, gdy władze RFN uznały, że trzymanie na terenie kraju złota naraża je na ryzyko przejęcia przez Sowietów w razie agresji państw Układu Warszawskiego, i wysłały znaczną część rezerw za ocean.
W ramach zabezpieczenia się przed wojną, choć już w latach 30., swoje złoto do USA, Kanady i Wielkiej Brytanii wywiozła też Holandia (obecnie 612 ton). W Amsterdamie znajduje się nieco ponad 10 proc. miejscowych zasobów.
W Banku Anglii przytłaczającą większość ocenianych na 103 tony rezerw trzyma również nasz kraj.
Taka opcja wiąże się jednak z ryzykiem utraty kontroli nad zasobami; amerykański Fed od lat 50. nie wpuścił międzynarodowych audytorów do Fortu Knox, więc nie wiadomo, ile złota fizycznie się w nim znajduje.
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Złoto, złoto…
Zanim zacznie zdobić nasze ręce, szyje, zęby ( oj tak ! ) oraz zaistnieje jako samoistne wyroby, rudę złota czeka długa droga.
To nie jest polskie Klondike – o tym prawdziwym ździebko później, poczekajcie.
Sławę kopalniom złotostockim przyniósł pierwszy na świecie odstrzał skał przy pomocy czarnego prochu strzelniczego (1612 r.). Zła passa jednak trwała przez kolejne lata. Liczne katastrofy górnicze, pożary i zarazy, z których największa pochłonęła 1100 ofiar, znacząco zrujnowały miejscowość. Po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej (1618-1648) miasto chyliło się już ku upadkowi.
Przełom przyniosło dopiero osiedlenie się w Złotym Stoku Hansa Schärffenberga - aptekarza i alchemika. Po wielu eksperymentach udało mu się opracować proces odzyskiwania arszeniku z rud arsenowych.
Złoty Stok na ponad 100 lat stał się głównym światowym dostawcą arszeniku. Krótkowzroczna polityka potomków Schärffenberga doprowadziła jednak do wyczerpania się zapasów rudy i upadku kopalni oraz huty.
A czy Wy wiecie, że …
Na długo przed rokiem 1896 zdawano sobie sprawę z możliwości znalezienia złota w północnej części Gór Skalistych. Po gorączce złota nad rzeką Fraser uwaga poszukiwaczy zwróciła się na tereny położone bardziej na północ.
W sierpniu tegoż roku 3 poszukiwacze znaleźli bogate złoża nad strumieniem Bonanza Creek, dopływem rzeki Klondike.
Informacja, przez miesiące utrzymywana przez szczęśliwych górników w tajemnicy, wydostała się na świat pół roku później, gdy obładowani złotem pojawili się w Seatle wywołując histerię i napływ tysięcy poszukiwaczy.
Większość poszukiwaczy była przybyszami z USA, którzy podróżowali zatrzymując się w Seattle, gdzie nabywali zapasy żywności, namioty i narzędzia, i wyruszali na północ. Niewielka część poszukiwaczy, głównie pochodzących z Kanady, wybierała drogę z Edmonton, wzdłuż wschodnich stoków Gór Skalistych.
Już w kwietniu 1897 r. w Dawson było zarejestrowanych 1,5 tysiąca górników, w sierpniu liczba ich osiągnęła 3,5 tysiąca, by w rok później dojść niemal do 30 tysięcy (obecnie ponad tysiąc mieszkańców).
W momencie wybuchu gorączki złota rząd Kanady był w czasie procesu tworzenia administracji na tamtym terytorium, gdyż nie istniała jeszcze żadna administracja w Dystrykcie Jukonu, będącym ich najdalszą rubieżą. Doraźnie wysłano tam oddział nowo utworzonej policji konnej. Pełnił on początkowo wszystkie funkcje administracyjne. Dzięki sprawności policji, gorączka złota nad rzeką Klondike stała się najspokojniejszym wydarzeniem tego typu.
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Kończymy zwiedzanie pierwszej sztolni i kierujemy się w stronę wyjścia.
Z kart historii…
Górnictwo złota reaktywowano dopiero po wojnach prusko-austryjackich.
W 1848 r. opracowana została tańsza metoda produkcji złota, polegająca na chlorowaniu wyprażonej rudy i wyługowy¬waniu czystego metalu ze związków chlorkowych. Metodę tę zastosował w Złotym Stoku Wilhelm Güttler, który po przerobieniu całego surowca, w 1883 r. wykupił wszystkie tereny górnicze.
Własność tę utrzymywali jego spadkobiercy aż do 1945 r. Właśnie dzięki ich staraniom, w 1900 r. wybudowano linię kolejową, łączącą Złoty Stok z Kamieńcem Ząbkowickim, co niewątpliwie przyczyniło się do znacz¬nego rozwoju przemysłowego miasta.
Jego spadkobiercy utrzymywali tę własność aż do 1945 r. Za ich rządów wprowadzono wiele nowinek technicznych, a wśród nich kolejkę elektryczną, transportującą urobek udostępnioną dziś do zwiedzania sztolnią "Gertruda".
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Odwagi nabiera i rusza – trochę dojrzalsza osóbka…
Z kart historii…
Działania II wojny światowej nie przyniosły zniszczeń w kopalni, a po jej zakończeniu Niemcy przekazali całość władzom polskim w stanie nienaruszonym.
Pracę w kopalni podjęli górnicy, sprowadzeni tu z Górnego Śląska.
W laboratorium przez pewien czas pracował jeszcze niemiecki pracownik, który szkolił nowych użytkowników w prawidłowej obsłudze urządzeń.
W 1948 r. wszczęto poszukiwania nowych złóż.
W 1962 roku z niewyjaśnionych dotąd przyczyn "odgórnym zarządzeniem" zakończono działalność górniczo-hutniczą w Złotym Stoku.
Decyzja ta budzi poważne wątpliwości, gdyż kopalnia przynosiła urobek roczny na poziomie 20-30 kg złota, dopiero w 1961 roku spadł nagle, z niewyjaśnionych przyczyn do 7 kg.
Kopalnia na skutek naturalnej cyrkulacji wody, której już nie odpompowywano, została w krótkim czasie całkowicie zatopiona.
Na przestrzeni całego okresu wydobywczego, tj. w ciągu ponad 700 lat, wydobyto w Złotym Stoku ok. 16 ton czystego złota.
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Żywotność niektórych haseł ostrzegawczych i pouczających kto wie, czy nie przejdzie na wiele kolejnych pokoleń …
Z kart historii…
Okres opuszczenia kopalni trwał 35 lat. W końcu postanowiono, że niektóre korytarze warto udrożnić i udostępnić dla ruchu turystycznego. Głównym pomysłodawcą i realizatorem przedsięwzięcia był ówczesny burmistrz Złotego Stoku mgr Wiktor Lubieniecki.
Po 5 latach prac 28 maja 1996 roku uruchomiono Podziemną Trasę Turystyczną "Kopalnia Złota". Do tej pory udało się udostępnić niezwykle ciekawe sztolnie: "Sztolnię Gertuda" , "Sztolnię Czarną Górną" z jedynym w Polsce podziemnym wodospadem (8 m wysokości) i najnowszy odcinek, udostępniony do zwiedzania od roku 2008 , Sztolnię Czarną Dolną.
Tak napisali w necie a ja trochę się pogubiłem, bo na pewno podczas zwiedzania nie widzieliśmy żadnego wodospadu a z Gertrudy poszliśmy pod górkę…
Kopania złota w Złotym Stoku czeka jeszcze na swoich odkrywców. Eksploratorzy mogą się natknąć na wiele pozostałości minionych wieków, począwszy od szczątków pracujących tu niegdyś górników, którzy nigdy nie zostali wydobyci po katastrofach górniczych, czy w końcu na tajemnice III Rzeszy skrzętnie skrywane przed oczami ciekawskich przez zawaliska skalne...
Cdn.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...