Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
: 02 sie 2014 22:58
Podobnie było u mnie-nikt nie domagał się by małżonek godoł -ale ......sam próbował po "naszemu" a ja chichotałam i miałam ubaw po pachy z jego akcentu i śląskich słówewasz pisze:Też tak miałam ale wśród obcychstokrotka pisze:Ewciu tak ,wiem, teraz jest już prawie że ok. ale na początku gdy jechałam w rodzinne strony męża ( lubelskie) to każdy na mnie spoglądał jak na dziwaka.To były lata 80 -może dlatego.![]()
![]()
Moja rodzina koniecznie chciała bym godała im po ślunsku, byli tym bardzo zainteresowani a śmiechu było co nie miara![]()