upierdliwy współlokator w pokoju

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19771
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ANDY12345 »

Ja miałem jedno wolne miejsce w pokoju to mogłem udostępnić ;) :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22151
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 255 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

I ja spędzałam czas w obcym pokoju :oops: o ile czytaliście moje wcześniejsze posty :)
Andy , ale w czwórce :?: :shock: ;)
zbigniew165
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6256
Na forum od: 03 maja 2016 22:43
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 73 razy
Podziękowano: 97 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: zbigniew165 »

Gienia. a nje mogłaś spowodować, żeby tą koleżankę dokoptować do innej z rodziny Radia Maryja. :shock:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22151
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 255 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

Mogłam Ja wysłać do Andego , skoro miał wolne miejsce :lol: :lol: :lol: , a byliśmy w jednym czasie :lol: teraz się przyznał ;)
Jej religia to mi Zbyszku najmniej przeszkadzała :)
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19771
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ANDY12345 »

Moi współspacze z miłą chęcią by Ją przyjęli :o , nie wiem tylko na jak długo :lol:
Miałem szybki zwrocik i za 3 dni wyjazd był, a jeszcze do pracy musiałem iść :roll:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22151
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 255 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

I ja szykuje się do zwrociku ... ;) biorę namiar na ... zgadnij An , na co :lol: :lol:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19771
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: ANDY12345 »

Pewnie Kołobrzeg :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22151
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 255 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

Pomyłka :lol: :lol:
zbigniew165
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6256
Na forum od: 03 maja 2016 22:43
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 73 razy
Podziękowano: 97 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: zbigniew165 »

Gienia w Świnoujściu mieliśmy panią przy stoliku w wieku ok. 75+, która chwaliła dobrą zmianę, a pluła na poprzednią, ale szybko sprowadziliśmy ją "do parteru", kolega był emerytowanym funkcjonariuszem służby więziennej, czyli dwóch mundurowych i do końca turnusu mieliśmy spokój. Już nie pluła na poprzednią władzę i nie wychwalała obecnej, bo nas nie interesowały jej poglądy a my o swoich też nie mówiliśmy dopóki nas nie sprowokowała. Wydaje mi się, że byłaś w stosunku do niej zbyt pobłażliwa. Trzeba się było postawić. Jak to powiedział waldeklat45 "chwasty trzeba tępić i wyrywać". Ale rozumiem, że wolałaś ustąpić. Ja bym na pewno tak się szybko nie poddał i współlokator musiał by zmienić lokum albo przystosować się. :kwiat:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22151
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 255 razy
Podziękowano: 137 razy

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

Post autor: GIENIA »

Nie jestem Zbyszku konfliktową osobą , tak naprawdę nie miałam o co się postawić ... miała prawo oglądać tv , miała prawo głośno się modlić , miała prawo wymagać ciszy nocnej od 22 , jedno co mogłam - zabronić Jej odzywac się do mnie :oops: , tego jednak bym nigdy nikomu nie zabroniła , przecież mnie nie obrażała , wolałam zmykać do pokoju kolezanki :)
Jedno , czego próbowałam egzekwować , to uchylanie okna :)
ODPOWIEDZ