Strona 426 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 maja 2015 10:24
autor: jurand40
Mąż do żony : - Piwo się skończyło , skoczysz do sklepu? Na dworze mróz i ślizgawica , jeszcze się poślizgnę i wywrócę ... - To kup w puszce żeby się nie stłukło !

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 maja 2015 11:41
autor: grazynamackowiak
Warszawiak ,Ślązak i Kaszub przyjechali na wczasy do Egiptu ,gdy płynęli łódką wyłowili dziwny dzban z pieczęcia
Złamali pieczęć z dzbana wyleciał Dżinn , uwolniliście mnie spełnie wasze trzy życzenia .
Kaszub ja tam kocham Kaszuby niech woda w jęzorach będzie czysta ,ryb będzie pod dostatkiem .A turyści bedą bogaci i porządni
Nudne te życzenia ale jak chcesz zrobione . Warszawiok wybuduj wkoło Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić od reszty
zacofanego kraju żeby żadni wsiowi nie przyjeżdzali Dżinn zrobione zwraca się do Ślązaka Ślązak powiedz nam coś więcej
o tym murze wokół Warszawy no otacza całe miasto , jest betonowy i szeroki na trzy kilometry u podstawy .
Mysz się nie prześliznie ŚLązak nalej wody do pełna :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 maja 2015 15:33
autor: Zbigniew- I
Późny wieczór. TV - Lublin przestaje nadawać. Żona odkłada pilota i gasi światło. Mąż próbuje zainteresować żonę... Ona się broni:
- Zmęczona jestem, praca, dzieci, sprzątanie...
Mąż nie daje za wygraną i kusi:
- Kochanie, a może po brazylijsku?
Żona zaciekawiona, daje się przekonać:
- Dobra, dawaj stary...
Mąż jak zwykle na pączka... Raz, dwa, trzeci raz jak zwykle nie wyszło... kończy normalnie jak zawsze... odwraca się do ściany... chrapie...
Żona:
- Kochanie, miało być po brazylijsku!!!
Mąż zaspanym głosem szepcze:
- Przepraszam kochanie. Cza - cza - cza...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 maja 2015 18:46
autor: DANIELA
Mąż pyta żonę
-Kochanie gdzie byłaś :?:
Żona odpowiada ;
-Na cmentarzu.
Mąż na to;
-Na cmentarzu :?: Po co :?:
A żona;
-Byłam na cmentarzu żeby mnie strach przeleciał bo w domu niema kto :!: :!: :!:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 maja 2015 18:49
autor: Sloneczko
Zbigniew- I pisze:Późny wieczór. TV - Lublin przestaje nadawać. Żona odkłada pilota i gasi światło. Mąż próbuje zainteresować żonę... Ona się broni:
- Zmęczona jestem, praca, dzieci, sprzątanie...
Mąż nie daje za wygraną i kusi:
- Kochanie, a może po brazylijsku?
Żona zaciekawiona, daje się przekonać:
- Dobra, dawaj stary...
Mąż jak zwykle na pączka... Raz, dwa, trzeci raz jak zwykle nie wyszło... kończy normalnie jak zawsze... odwraca się do ściany... chrapie...
Żona:
- Kochanie, miało być po brazylijsku!!!
Mąż zaspanym głosem szepcze:
- Przepraszam kochanie. Cza - cza - cza...
:o :o :o Zbigniewie :kwiat: jak jest na pączka :o :o :shock: :?
Matuchno kochana jaka jestem ciemna masa :o :o

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 maja 2015 08:12
autor: Mask
Słoneczko, podpowiem Ci tylko, że pączek, jak to pączek, może być różowy, z nadzieniem i polukrowany.... ;) :)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 maja 2015 08:47
autor: Zbigniew- I
Sloneczko pisze: :o :o :o Zbigniewie :kwiat: jak jest na pączka :o :o :shock: :?
Matuchno kochana jaka jestem ciemna masa :o :o
Słoneczko :kwiat: , kamasutra nie przewidziała takiej pozycji, a to jest sposób na przyciągnięcie uwagi, jak w poniższym dowcipie:

Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę.
Pyta:
- Zimno ci?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 maja 2015 10:41
autor: grazynamackowiak
Góralskie
Turystka zgubiła się w górach ,kilka godzin błąkała się w końcu wyszła na polanę ,gdzie zobaczyła stado owiec i górala .
Pasterzu zawołała góral ani drgnął pasterzu do was mówię . Góral nie reaguje w końcu turystka podeszła do niego
i potrzącnęła za ramię ,wtedy góral zareagował .Droga paniusiu w Polsce mamy dwóch pasterzy Wy szyński od owieczek
Gierek od baranów a ja jestem baca :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 maja 2015 15:01
autor: jurand40
Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż. :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 maja 2015 15:25
autor: Dzia_dek
Detaliczny przedstawiciel handlowy firmy kosmetycznej stuka do drzwi jednego z domów.
Otwiera dość młoda kobieta z dużym biustem. Wokoło biega trójka dzieciaczków.
- Czy mogę pokazać produkty? – pyta komiwojażer.
- Oczywiście.
Koleś wyjmuje towary i pyta mamuśkę, czy zna choć jeden z nich.
- Tak. Wazelinę. Często jej używamy z mężem.
- Oooo … do czego?
- Do seksu.
- Proszę pani, działam w tej branży już dziewięć lat. Do tej pory wszyscy mówili, że smarują wazeliną zawiasy.
Ewentualnie łańcuch w rowerze. A pani tak bezpośrednio … Jak państwo tego używają?

- Normalnie. Smarujemy klamkę drzwi od sypialni, aby dzieciaki nie otworzyły.
:lol: :lol: