Potwierdziło się, że jak są bez formy to nagle się ona nie objawi. Choć... gdyby nie ta jedna zaliczona bula to mogło być podium, bo inni też psuli swoje skoki w takich dziwnych, zmiennych warunkach.
Nie mogłem oglądać drugiej serii a po powrocie szybko zajrzałem do internetu, bo liczyłem na fajną niespodziankę. No i się przeliczyłem, niestety.
Ciekaw jestem co się kryje za tą ich słabą formą, bo w te ich mętne tłumaczenia jakoś nie wierzę. Przykładowo - Kamil, który ma tysiące skoków za sobą mówi, że ma problem z pozycją najazdową! To jakby Lewandowski nagle zapomniał jak kopnąć piłkę...
Jutro popatrzę spokojnie na konkurs, ma być lepsza pogoda, może będzie sprawiedliwie i mniej loteryjnie.
Aha, no i trzeba koniecznie poczytać komentarze znawców na temat zależności pomiędzy wynikami naszej kadry a telewizją, która przeprowadza transmisję. Bardzo jestem ciekaw, co się pisze po dzisiejszych zawodach


.
Trzymajcie się ciepło kibice skoków i cieszmy się tym co jeszcze mamy, bo coś mi się zdaje, że niedługo tylko miłe wspomnienia nam zostaną

Dobrej nocy