Ten tydzień trudny , zaliczyłam wstrząs anafilaktyczny na źle dobrany lek, kołatanie serca , niesamowity ucisk w klatce piersiowej... myślałam , że to zawał
Dzisiaj miałam być już w Krakowie....nie będę. Niedługo wyjazd nad morze, który jeżeli właściciele podejdą poważnie do tematu też się nie odbędzie. Od prawie roku czasu nie miałam urlopu i powiem Wam...zwyczajnie po ludzku jestem zmęczona, bynajmniej nie siedzeniem na przysłowiowej d....e i ciągłym odwiedzaniem uzdrowisk.
Rozmawiałam wczoraj z UM w Ustce, turnusy od 14 zatrzymane, ośrodki NFZ zamknięte, restauracje, smażalnie , cukiernie także. Na ulicach i promenadzie i plaży pustawo. Mimo to zaglądam sobie na kamerkę i wyobrażam , że spaceruję po plaży...
Staram się myśleć pozytywnie, to wirus - jego głównym problemem jest długi okres wylęgania się, ale jeżeli tylko zachowamy rozsądek w końcu epidemia ulegnie wyciszeniu. Po drugie choroba pod odpowiednią opieką jest do opanowania. A wyjazdy? Jeszcze będą
Życzę Wam zdrówka , nie narzekajcie na pobyt w domu - wielu z nas nadal pracuje , wielu jest narażonych na kontakt praktycznie co chwilę, dzisiaj zachorował u nas lekarz z pogotowia....służbie zdrowia w tym szczególnie dla nich trudnym czasie dziękuję podwójnie.
Będzie dobrze. Zawsze w końcu wychodzi słonko. Trzymajcie się ciepło.





