Dobry żart jest tynfa wart
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4610
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Kochanie, nie teraz, boli mnie głowa.
Mąż zdenerwowany:
- Co z wami dzisiaj? Zmówiłyście się?
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Dziewczyna krzyczy:
- Wody! Dajcie mu wody!
Student otwiera oczy i szepcze:
- I kawałek chleba...
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4610
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- No Stasiu tak szybko na miejscu wypadku nie byliśmy nigdy
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Gdy to zrobił, mówi:
- Słuchajcie, ożywiłem was na godzinę, możecie robić, co wam się podoba.
Figurki bez namysłu wskoczyły w krzaki i wydawały tam z siebie różne ciekawe dźwięki: postękiwania, chichoty, jęki...
Po 30 minutach wyskakują z krzaków, a aniołek zdziwiony zauważa:
- Słuchajcie, macie jeszcze pół godziny!
Na to naga kobieta do nagiego mężczyzny:
- To teraz ty trzymasz gołębia, a ja mu sram na głowę!
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4610
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Pan sobie myśli, że jak jestem blondynka, to może mnie pan wsadzić do tak małego pokoju?!
- Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone.
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że Pan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan... - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin-Świnoujście-Wolin.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26486
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Sniadanie na kacu jest jak przeszczep przyjmnie się albo nie
Marzę żeby pezestać pic ,to dlaczego nie przestaniesz ,bo czymże jest życie bez marzeń
Faceta przygotowują w szpitalu do operacji .Już leży na stole operacyjnym podchodzi do niego anastezjolog który za chwilę
ma go uspić i pyta a pan jest prywatnie czy z nfz
