Strona 45 z 255

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 28 mar 2020 20:55
autor: Atina
Ciężkie czasy...czekają sanatoria :roll:

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 29 mar 2020 17:08
autor: Maryann
Nie tylko sanatoria... i światełka w tunelu nie widać :(

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 29 mar 2020 17:14
autor: ANDY12345
Takie i podobne sytuacje pokazują jak jesteśmy przygotowani do zdarzeń jako społeczeństwo i rządzący :roll:

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 29 mar 2020 17:26
autor: Hipokryt
Na świecie jeszcze gorzej niż u nas :(
Zobaczmy aktualne statystyki:
Obrazek
źródło: WHO

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 29 mar 2020 19:03
autor: zibi1959

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 30 mar 2020 11:42
autor: ewana
zibi1959 bardzo ciekawe,odsłuchałam ,daje wiele do myślenia!

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 30 mar 2020 13:09
autor: zorza
Alien - dziękuję za info! W mojej przeglądarce mam wpis : została podjęta przez Ciebie decyzja o rezygnacji z leczenia uzdrowiskowego i żadnej innej informacji do dnia dzisiejszego. Jest to trudniejsza sytuacja bo ja miałam termin na 12 marca a więc dwa dni przed oficjalnym ogłoszeniem zawieszenia działalności leczenia sanat. Cieszyłam się jak głupia bo miał to być pierwszy wyjazd na leczenie no i cóż....Nie wiem czy dostanę jakieś pismo z NFZ żeby można było się do tego ustosunkować? Szkoda.....

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 30 mar 2020 13:25
autor: ANDY12345
Zorza zawsze możesz napisać odwołanie motywując osłabieniem organizmu (jak miałaś operację to tym bardziej), a także obawą przez zachorowaniem co negatywnie wpłynęłoby na twój stan zdrowia i dalszą rehabilitację, co potwierdziło późniejsze zarządzenie o nie wyjeżdżaniu do sanatorium i w późniejszym czasie całkowitym zamknięciu ośrodków, nie odpuszczaj bo szkoda, tylko załatw to w miarę szybko żeby mogli rozpatrzeć sprawę przed wznowieniem przydziałów. Później może zaopiniować rodzinny jak się w miarę uspokoi, pozdrawiam :)

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 30 mar 2020 14:12
autor: zorza
Andy 12345 -dzięki! Nie wiem czy NFZ przyjmuje takie odwołania w obecnej sytuacji? Jak podpowiadasz ? Jak to zrobić?

Re: Koronawirus rodem z Państwa Środka ...

: 30 mar 2020 14:22
autor: Felice
Do przeczytania
Igor Downar-Zapolski
25 marca o 13:32
Czym dłużej to trwa, tym więcej osób zaczyna pisać z sensem: przyjęty w Europie sposób walki z koronawirusem jest najgorszym z możliwych, a konsekwencje tych działań będą znacznie gorsze niż sama choroba.

Najpoczytniejszym na świecie tekstem w ten weekend był artykuł autorstwa Davida Katza, nie jakiegoś anonimowego "specjalisty z internetów", tylko dyrektora Centrum Badań nad profilaktyką Uniwersytetu Yale, jednej z najlepszych uczelni na świecie. Artykuł opublikował pod tytułem: "Is Our Fight Against Coronavirus Worse Than the Disease?" - Czy nasza walka z koronawirusem jest gorsza niż sama choroba? Tekst opublikowano w The New York Times, i jak napisałem, był to najpoczytniejszy tekst na temat koronawirusa w Internecie. Czy którekolwiek polskie medium go przedrukowało, opisało, streściło? Nie. Odważył się na to dopiero Sławomir Sierakowski w swoim felietonie dla onet.pl. Link do tekstu poniżej. Warto przeczytać.

Z resztą Katz, razem z 800 innymi specjalistami, głównie epidemiologami, specjalistami od zdrowia publicznego i medycyny, podpisał się pod listem, w którym ostrzegają przed wprowadzeniem "drakońskich środków" w walce z epidemią. Tego listu zapewne też w polskich mediach nie znajdziemy. We wstępie do listu, opublikowanym na stronie American Institute of Economic Research, możemy przeczytać:

"Jeśli podczas kryzysu polegasz tylko na środkach masowego przekazu, perspektywa może zostać zniekształcona. Możesz odnieść wrażenie, że cały świat zgadza się, że pełne zablokowanie samego życia jest jedynym sposobem kontrolowania rozprzestrzeniania się koronawirusa i zminimalizowania liczby ofiar śmiertelnych. Ale to nie bierze pod uwagę tego, co mówią teraz lekarze".

A w samym liście otwartym, kierowanym do Białego Domu, możemy przeczytać m.in.:

"Dobrowolne środki samoizolacji z większym prawdopodobieństwem pobudzają współpracę i chronią zaufanie publiczne niż środki przymusu i częściej uniemożliwiają próby uniknięcia kontaktu z systemem opieki zdrowotnej. Aby obowiązkowe kwarantanny były skuteczne, a zatem uzasadnione naukowo i prawnie, muszą zostać spełnione trzy główne kryteria: 1) choroba musi być przenoszona w stanie przedobjawowym lub wczesnym objawowym; 2) osoby, które mogły być narażone na COVID-19, muszą być w stanie skutecznie i skutecznie zidentyfikować; oraz 3) osoby te muszą spełniać warunki kwarantanny. Istnieją dowody, że COVID-19 jest przenoszony w fazie przedobjawowej lub wczesnej fazie objawowej. Jednak udział zarażonych osobników w ich przedobjawowych lub wczesnych stadiach objawowych w ogólnej transmisji nie jest znany. Skuteczne zidentyfikowanie osób narażonych będzie coraz trudniejsze, ponieważ społeczna transmisja wirusa staje się coraz bardziej rozpowszechniona, przez co kwarantanna staje się mniej prawdopodobnym środkiem w miarę rozprzestrzeniania się społeczności."

Nie piszą tego wariaci, oszołomy i świry. Piszą to doświadczeni epidemiolodzy, lekarze, profesorowie nauk medycznych.

Jako przykład rozwiązań innych niż europejskie pokazuje się Koreę, w której szkoły i restauracje wciąż są otwarte, a pomimo poziomu zarażeń podobnego w pewnym momencie do poziomu włoskiego, w tej chwili następuje ich drastyczny spadek. Korea postawiła na izolację osób z grup ryzyka i powszechne testy wykonywane na życzenie w zasadzie wszystkim chętnym. Życie gospodarcze w Korei funkcjonuje praktycznie normalnie. W Europie tymczasem, w tym szczególnie w Polsce, testów wykonuje się bardzo mało, a zamiast tego zamyka szkoły, restauracje, i zakazuje ludziom wychodzenia z domu. Skutkiem tego jest możliwe przeciążenie służby zdrowia - ale nie osobami z koronawirusem, tylko wszystkimi, którzy mają podobne objawy.

W Polsce mamy ponad 10 000 respiratorów. Nawet przy założeniu, że tylko połowę z nich wykorzystamy dla osób z koronawirusem, to wystarczy ich nawet przy 100 000 zakażonych (tylko 5% zakażonych wymaga podłączenia do respiratora). Podobnie jest we Włoszech. Osób w poważnym stanie wymagających intubacji jest tam dziś ok 3400. Jasne, być może w jakimś szpitalu zdarzyło się, że zabrakło respiratora, ale to nie jest w tej chwili problem globalny ani nawet ogólnokrajowy. Ale artykuły o tym, że gdzieś nie przyjmuje się pacjentów, bo brakuje respiratorów, klikają się świetnie, a na pewno znacznie lepiej niż takie, w których tytuł będzie brzmiał "Respiratorów nie brakuje".

Tak samo jak bardziej strasznie wyglądają obrazki ciężarówek wywożących ciała zmarłych, niż perspektywa zwolnienia z pracy kilkudziesięciu tysięcy osób, pogorszenia się poziomu życia kilku milionów, zwiększenia przypadków depresji, samobójstw czy pozamykanych firm. Tego wszystkiego nie da się pokazać w 5-sekundowej migawce w Wiadomościach, to przecież nie ma strachu.

Nie ma dziś już sensu twierdzić, że koronawirus to tylko grypa. Ale ilość fejków, nadużyć oraz zwykłej paniki jest taka, że obiektywna ocena sytuacji i samodzielne wyciąganie wniosków jest już praktycznie niemożliwe.

A wszystko wskazuje na to, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie kwarantanny dla osób urodzonych przed rokiem 1960 i zminimalizowanie ich kontaktów z osobami młodszymi, a zostawienie w spokoju wszystkich pozostałych, pozwalając im normalnie funkcjonować, pracować, chodzić do szkoły. Koszty społeczne byłyby znacznie niższe, społeczeństwo prawdopodobnie zyskałoby masową odporność (czego teraz na pewno nie zrobi) a gospodarka by się nie zawaliła. Ale w tym modelu rząd nie miałby uprawnień do sterowania wszystkimi i wszystkim, wprowadzania kolejnych zakazów, nakazów i programów pomocowych - innym słowy: nie miałby się czym wykazywać, a dziennikarze nie mogliby tworzyć tylko kolejnych klikbajtowych artykułów. Byłoby znacznie nudniej, znacznie bezpieczniej, i znacznie normalniej.

Poza tym nie łudźmy się, że za 2 miesiące nie będzie w Polsce żadnego przypadku koronawirusa. Będą. Tylko po pierwsze: przyzwyczaimy się do tego (tak samo jak przyzwyczailiśmy się już dawno do wojny na Ukrainie czy kilku tysięcy dzieci umierających codziennie z głodu), a po drugie nadejdzie taki moment, że zakazy zaczną działać na niekorzyść rządzących. A wtedy szybko taktyka się zmieni.

Do poczytania:
[link]