Grzechy??? O czym Ty piszesz? W moim wieku (53) można mieć grzechy?andrzej1955 pisze:Witam, Haniu na turnusie w Ciechocinku byłaś ,a po turnusie pod figurką się pomodliłaś, czy nie miałaś żadnych grzeszków![]()
![]()
ROZMOWY NOCĄ
-
forumowicz
Re: ROZMOWY NOCĄ
-
forumowicz
Re: ROZMOWY NOCĄ
Otóż oczekiwałam na skierowanie, moje pierwsze w życiu od 18 miesięcy, chociaż w odpowiedzi było napisane, że czas oczekiwania do 16 miesięcy. Zadzwoniłam, odebrał mężczyzna, chyba młody mężczyzna. Zapytałam czy mam już pakować walizki czy dopiero latem. Mężczyzna ten poinformował mnie, że dla mnie przewidziany jest ostatni kwartał czyli październik-grudzień. Nie macie pojęcia jak się zagotowałam. Powiedziałam mniej więcej tak: "Czy Pan zdaje sobie sprawę, że to będzie moje pierwsze w życiu sanatorium? Czy chce mnie Pan zniechęcić? A powinien Pan mnie zachęcić (raczej). Czy wie Pan, że rozmawia z kobietą 51-letnią, która niejedną 20-tkę by przeskoczyła? (dosłownie). Niech mi Pan tego nie robi? Please...". Pan na to: "Ale ja już nic nie mogę zrobić, decyzja zapadła?" Wówczas ja użyłam swojej kobiecej broni mówiąc tak: "Jeśli mężczyzna mówi do kobiety, że już nic nie może zrobić to szkoda mojego czasu. To już faktycznie lepiej byłoby pojechać w listopadzie nawet do Ciechocinka"... no i za tydzień otrzymałam skierowanie. Termin 31.07.2012-21.08.2010, uzdrowisko "Sanvit", miejscowość Ciechocinek. Potem chciałam zadzwonić i zrobić awanturę o ten Ciechocinek ale dałam sobie spokoj. Tak jak chciałam, jak sobie zaplanowałam, jak wreszcie wymarzyłam - TEGO SANATORIUM NIE ZAPOMNĘ DO KOŃCA ŻYCIA. JEDNAK MÓJ PIERWSZY RAZ (w sanatorium oczywiście) BYŁ PRZECUDOWNY I WSZYSTKIM WAM TEGO ŻYCZĘ - do wieczorka
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
-
forumowicz
Re: ROZMOWY NOCĄ
-
forumowicz
Re: ROZMOWY NOCĄ
Jeśli zaś chodzi o pierwszy raz w sanatorium to... Kiedy mój brat wyjechał do sanatorium to dzwonił do bratowej kilka razy dziennie. To było dawno, dawno temu, tak dawno że musiał na poczcie rozmowy zamawiać. On przystojny (195 wzrostu), młody (30 lat), a ona w domu z trójką chłopców. Mieszkała nieopodal mnie i mojej mamy także każdego dnia do niej wpadałyśmy i nie było tak źle. Po tygodniu pobytu w sanatorium napisał do niej list, że jeśli ona nie przyjedzie to on stamtąd po prostu ucieknie. Powód? Otóż tak dużo kobiet się koło niego kręciło, że "facet" po prostu się przestraszył. Już NIGDY więcej do sanatorium nie wyjechał i dziwi się tym, którzy tak chętnie wyjeżdżają.
A w galerii kupiłam kilka drobiazgów do domu, wypiłam kawę i zjadłam lody w kafejce. Trochę w portfelu zostało
-
forumowicz
Re: ROZMOWY NOCĄ
Tu Cię zaskoczę. Nie chodziłam na tańce jeśli o to chodzi. To znaczy byłam chyba 3 razy. Nie podobała mi się muzyka i wiele wiele rzeczy. Jestem okropnie wybredna jeśli chodzi o muzykę. Ona dla mnie nie zatańczy ani on też nieelvis pisze:
-
forumowicz
Re: ROZMOWY NOCĄ
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: ROZMOWY NOCĄ
-Pierwszy wyjazd do sanatorium
czy
-Pierwszy raz w sanatorium
a jeżeli chodzi o ten "w sanatorium " to co piszący mial na myśli

