Koleżanki ja to ja
Jeszcze dam radę zawalczyć ,domagać się na oddziale ,by ktoś (lekarz )
podszedł do pacjenta onko ,który leżąc od paru dni dostał nagle potwornych
bólów i zwija się od godziny ,a lekarka mówi ,że tak naprawdę to ja nie widziałam
raka prawdziwego masakra .Skarga na rodzinę do dyrekcji szpitala ,że rodzina
zachowała się jak kibole co najmniej ,bo lekarka została zmuszona ,tak zmuszona
zawezwać chirurga ,sama będąc lekarzem zakaźnikiem, na ....dyżurze oddziału nie jej
Ale znam teraz przypadki takiej olewki ktosia

z przerzutami w całym praktycznie organizmie ,
gdzie żona nie ma pojęcia ,że jej coś się należy od zas...nej władzy ,by móc kupić
środki potrzebne ,zaopatrzenie ,lepsze jedzenie ze świadczenia konkretnego .
A kiedy już dopytała, to dzięki wyrozumiałości pań z urzędu ,jakoś te pieniądze
dostała ,ale uwaga !!musiała zawiesić emeryturę ( wybór ,emerytura ,czy świadczenie ,
niższą od świadczenia ....zawiesiła )
13 rok walki o życie ,śmiało mogę napisać 12 lat ,to prywatne leczenie .Inaczej
sądzę ,pacjent już by nie żył i wcale nie przesadzam .
Ale przecież elytom, sie te pieniądze należą .
Eh