Strona 46 z 53

Re: Prewencja ZUSjest dobrowolny.

: 14 kwie 2015 14:32
autor: sztani
Pink pisze:
malgonia pisze:Nie ma się czego bać
Jasne. Przecież wyjazd do sanatorium jest dobrowolny.[/quote


Turnus z ZUS jest dobrowolny do momentu kiedy nie złożysz sama wniosku (wypełnionego przez lekarza ) do ZUS . kiedy już staniesz na komisji i otrzymasz skierowanie do Sanatorium kończy się dobrowolność. No chyba ,że przed planowanym wyjazdem (rezygnacja) udokumentujesz ważnymi sprawami losowymi śmierć poważna choroba osoby bliskiej),zdrowotnymi (pogorszenie znaczne stanu zdrowia) Jest też tak ,że ZUS sam kieruje do sanatorium i musisz jechać . kiedy odmówisz zabiorą np. świadczenie rehabilitacyjne ,rentę lub skrócą chorobowe. Zabiegów z ZUS miałem w ciągu turnusu 115 . Pogadanek a ściślej relaksacji jest około 8 do 10 razy w ciągu turnusu .Sanatorium w Jantarze "" Neptun"" nie ma i nie miał umowy z ZUS na turnusy rehabilitacyjne . ma umowę z NFZ i PEFRON .No chyba ,ze Koleżance chodziło o inny Jantar .

Re: Prewencja ZUS

: 14 kwie 2015 15:52
autor: malgonia
Tylko że ja nigdy nie byłam wysylana przez ZUS tylko sama prosilam lekarza o wypisanie skierowania do sanatorium z Zus

Re: Prewencja ZUS

: 14 kwie 2015 17:37
autor: nika7
Jeszcze rok temu będąc w Polańczyku miałam 128 zabiegów, w tym roku wszystko już jest okrojone. 94 i ani jednego więcej bo ZUS za nie nie zapłaci. Relaksacje i pogadanki w ogóle nie są wliczane do zabiegów, to dodatkowa "atrakcja". Zapewniam Was, że nie ma się czego bać bo to wcale nie jest tak dużo zabiegów ( będąc w szpitalu na rehabilitacji miałam po 9 dziennie ). Nawet jeśli weźmiemy 2 gimnastyki i policzymy po pół godziny to wychodzi nam godzinka i doliczmy 3 zabiegi po 10 minut to razem mamy półtorej godziny, oczywiście czasowo mamy to rozrzucone. Czasu na spacery, zabawę, zwiedzanie itp jest dosyć. I oczywiście tak jak pisałam jeśli któryś zabieg nam nie pasuje zawsze można go zmienić. A z tą dobrowolnością to bym nie przesadzała, bo razem ze mną było dużo osób które dostało przydział tak jak pisał Sztani będąc na zwolnieniach czy zasiłkach i tutaj trzeba mieć dobry powód do odmowy :D

Re: Prewencja ZUS

: 15 kwie 2015 12:32
autor: To-sia1
witajcie :)

własnie jestem na etapie oczekiwania na telefon z Zus, złozyłam po raz drugi "podanie" do szanownej instytucji o prewencje. Pierwsza komisja odrzuciła, a mianowicie pani Orzecznik na komisji wprost mi powiedziała: nie jest pani na zwolnieniu i nie moge pani przyznać sanatorium. Prosze iśc na L4 (!) i składać wniosek ponownie. No to jestem na L4 :lol: i czekam....napisze Wam, jak przygoda się skończyła.....ech.....takie rzeczy tylko w ZUS-ie :idea:
Pozdrawiam.

Re: Prewencja ZUS

: 15 kwie 2015 12:55
autor: sztani
[quote="To-sia1"]witajcie :)

własnie jestem na etapie oczekiwania na telefon z Zus, złozyłam po raz drugi "podanie" do szanownej instytucji o prewencje. Pierwsza komisja odrzuciła, a mianowicie pani Orzecznik na komisji wprost mi powiedziała: nie jest pani na zwolnieniu i nie moge pani przyznać sanatorium. Prosze iśc na L4 (!) i składać wniosek ponownie. No to jestem na L4 :lol: i czekam....napisze Wam, jak przygoda się skończyła.....ech.....takie rzeczy tylko w ZUS-ie :idea:
Pozdrawiam.[/quo


Nie byłem na zwolnieniu tz. L-4 i jak duża część forumowiczów i jadę na turnus rehabilitacyjny. Prewencja rentowa ( turnusy reh.) to przede wszystkim zapobieganie dalszemu rozwojowi choroby . U mnie orzecznik sprawdzała czy własnie nie jestem przypadkiem na chorobowym. dlatego myślę pozytywnie odniosła się do przydziału sanatorium. Nawet w tej kwestii coś pozytywnie odpowiedziała ,choć do miłych w rozmowie nie należała. Reasumując nie trzeba chorować aby otrzymać sanatorium z ZUS. Jak to u nas bywa co oddział ZUS to obyczaj lub widzimisię orzecznika.

Re: Prewencja ZUS

: 15 kwie 2015 13:30
autor: To-sia1
sztani :D , zgodze sie z Toba, ze co kraj to obyczaj. Niestety, w moim "kraju" (czyt. województwie) juz tak jest. Do złozenia wniosku czaiłam sie rok, przeczytałam rózne informacje na necie, w tym komunikaty Zusowskie, ze nie trzeba byc na zwolnieniu, tylko miec chorobe uniemozliwiajaca prace. Prewencja, ja sama nazwa mówi- zapobieganie. Przeczytałam tutaj chyba wszystko na ten temat, kazdy temat zwiazany z prewencja i tez się upewniłam, ze nie muszę byc na zwolnieniu. Niestety, ZUS mówi jedno a robi drugie :o Jasno mi dano do zrozumienia, ze skoro nie chodze na chorobowe, to jestem zdrowa wiec prewencja nie ma racji bytu. :roll:
przeciez nie będę sie z nimi kłócic, zabrałam swoje zabawki i raz jeszcze złozyłam. rece opadają.....a tak chciałam oszczędzic Zusowi kosztów, ale...sami nie chcieli :lol:

Bedziecie trzymac kciuki, jak zostane wezwana na audiencję?

Re: Prewencja ZUS

: 15 kwie 2015 13:44
autor: sztani
Nie którym osobom z forum słowo ''prewencja '' dziwnie się kojarzy ( nie mi i pewnie nie Tobie) Kiedy trzymam kciuki ludzie zawsze dostają :)

Re: Prewencja ZUS

: 16 kwie 2015 12:43
autor: To-sia1
Kochani, poprosze kciuki na jutro rano :D

Re: Prewencja ZUS

: 16 kwie 2015 12:51
autor: margot
Masz kciuki jak w banku ;) :D :D :D

Re: Prewencja ZUS

: 16 kwie 2015 12:58
autor: mariolaa
Tosia trzymam kciuki. Powodzenia. :kwiat: