Ja jak zwykle trochę kontra.
Aniu 52 -to nie jest program o rehabilitacji tylko o miłości,która rozgrywa się w sanatorium, ono jest tylko tłem, o rehabilitacji to nie wiem kto by oglądał.
Odnośnie pierwszych par to moim zdanie ta sympatyczna Małgosia zupełnie nie pasuje do Marka, dzieli ich przepaść szkoda że tego nie widzą, ale może to tylko gra.Widzę ją u boku Pana Ryszarda od kolarstwa, ale odległość ich dzieli

Poza tym scena Ryśka w pijalni bardzo mi się podobała, tak jakbym Rejs oglądała.

Łzy Tereski z powodu smutnej doli koni dla mnie przesadzone, no cóż mnie łza się kręci jak widzę smutne głodne i bite dzieci ale mamy inną wrażliwość.Mamy do tego prawo.
Z par to Krzysztofa bym jeszcze wysfatała, tylko z km? Może Joanna.