Prewencja ZUS

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
To-sia1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 26
Na forum od: 14 kwie 2015 16:03
Staż sanatoryjny: 2

Re: Prewencja ZUS

Post autor: To-sia1 »

malgorzata, margot, mariola i inni "trzymacze" :serce: sztani....ech...nie dziekuje, nie zapeszam...mój "zus albo przewóz" ;)
Awatar użytkownika
Lewek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8671
Na forum od: 22 lip 2012 20:17
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Prewencja ZUS

Post autor: Lewek »

Tosia trzymam kciuki z całych sił :D Stawałam 2 razy na komisje, nie byłam ani dnia na zwolnieniu i ...daw ray pojechałam. Życzę z całego serca ludzkiego orzecznika, bo od niego wszystko zależy :D Pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
To-sia1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 26
Na forum od: 14 kwie 2015 16:03
Staż sanatoryjny: 2

Re: Prewencja ZUS

Post autor: To-sia1 »

agalew :kwiat:
(lew- mój zodiak) :D
gosiaczek63
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 307
Na forum od: 03 mar 2015 19:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 4

Re: Prewencja ZUS

Post autor: gosiaczek63 »

Też nie byłam zwolnieniowa i bez problemu otrzymałam skierowanie.Ważne są jednak wyniki badań np.rezonans jeśli chorujemy na kręgosłup.Powodzenia :kwiat:
Awatar użytkownika
To-sia1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 26
Na forum od: 14 kwie 2015 16:03
Staż sanatoryjny: 2

Re: Prewencja ZUS

Post autor: To-sia1 »

no niestety, tym razem moja praca umysłowa :evil: nie uprawnia mnie do prewencji rentowej z zus. Za lekką mam pracę? skoro "biurwy" nie moga dostac sanatorium, to chyba tez nie powinny odprowadzac składek. sory kochani, ale było jeszcze więcej takich kwiatków od sławnej pani orzecznik (czarna postac tut. zusu), nie mam nastroju by teraz to opisac...dzieki za kciuki.... :kwiat:
Awatar użytkownika
Sewelka
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 176
Na forum od: 26 sty 2015 13:45
Oddział NFZ: Dolnośląski

Re: Prewencja ZUS

Post autor: Sewelka »

No to kicha :cry: , ale nie można się poddawać, skoro lekarz wystawia wniosek to musi mieć podstawy. Trudno cokolwiek radzić, ale myślę że za jakiś czas trzeba ponowić wniosek, może trafisz na ludzkiego orzecznika? A nawiasem mówiąc to jakie województwo ma tak nieprzychylnych wręcz nieludzkich orzeczników??
Pozdrawiam :kwiat: :serce:
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Prewencja ZUS

Post autor: sztani »

odczekać 2-3 miesiące i ponownie składać ,może trafi się w końcu człowiek w ZUS :(
Polska rzeczywistość .Wczoraj w programie P.Jaworowicz było o ZUS a konkretnie o cofaniu świadczeń .
forumowicz

Re: Prewencja ZUS

Post autor: forumowicz »

Ostatnio dzięki kochanemu ZUS-owi w Polsce nagle wyzdrowiało wiele tysięcy ludzi przebywających na rentach. Ech...
Awatar użytkownika
aqula
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3270
Na forum od: 03 wrz 2013 20:13
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Prewencja ZUS

Post autor: aqula »

To-siu1, dziwny powód nieprzyznania sanatorium, jeden jak i drugi.
W grudniu wysłałam wniosek o prewencję, nie będąc na L4, ani jednej godziny. Zostałam zaproszona na komisję w styczniu, bez problemu przyznano mi sanatorium, mimo że .....pracuję w umysłowo. Oczywiście pani Orzecznik to zanotowała, ale nic to nie zmieniło.

Powodzenia następnym razem
Awatar użytkownika
To-sia1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 26
Na forum od: 14 kwie 2015 16:03
Staż sanatoryjny: 2

Re: Prewencja ZUS

Post autor: To-sia1 »

aqula pisze:To-siu1, dziwny powód nieprzyznania sanatorium, jeden jak i drugi.
W grudniu wysłałam wniosek o prewencję, nie będąc na L4, ani jednej godziny. Zostałam zaproszona na komisję w styczniu, bez problemu przyznano mi sanatorium, mimo że .....pracuję w umysłowo. Oczywiście pani Orzecznik to zanotowała, ale nic to nie zmieniło.

Powodzenia następnym razem

nie wiem agula czym kieruje sie pani orzecznik, nic to, chyba mnie uzdrowiła a ja naciągam biedny ZUS po 30 latach pracy :roll: ( w tym połowa cieżka- fizyczna).
Pozdrawiam.
ODPOWIEDZ