Niestety,ale Iwonicz Zdrój umiera śmiercią naturalną.
Brak gospodarza powoduje powolny upadek przepięknego miasteczka jakim był Iwonicz Zdrój.
Pamiętam Iwonicz Zdrój sprzed dwóch dekad,bo tyle minęło od mojego pierwszego pobytu w tym miasteczku i pomimo upływu czasu miasteczko upada.
Jest coraz gorzej i gorzej.
Niestety cudowne wyjazdy do Iwonicza Zdrój,gdzie po dwóch lub trzech dniach wszyscy kuracjusze byli w większości jedną wielką rodziną już nie wrócą.
Do tego miasteczko ulega coraz większemu zniszczeniu.
Sanatoria poza 2 lub 3 są w zapłakanym stanie.
Zabiegi uległy znacznemu pogorszeniu.
Niestety upadek Iwonicza Zdrój nastapił od momentu sprzedaży kilku sanatoriów i domu zdrojowego w prywatne ręcę.
W Domu Zdrojowym były najlepsze zabiegi. Nie zapomniana borowina zawijana w skórzanym okryciu na drewnianych ławach...itd.
Kto był i przeżył zabiegi w tym czasie to wie o czym pisze. Do tego wygląd zadbanych sanatoriów,domów...
Uśmiechnięci i radośni mieszkańcy. To wszystko Tworzyło nie zapomnianą atmosferę i klimat.
Ach. Szkoda,że to już tylko wspomnienia.
Chciało by się powiedzieć tylko chwilo wróć...
