Strona 476 z 586

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 08:14
autor: bozenka999
Nie wiem,jak można jechać trzy razy,ale dwa to można się załapać,najpierw kolejka zwykła,potem wniosek poszpitalny .Ale trzy razy :?: nawet bym nie chciała.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 08:18
autor: Bogutka5
bozenka999 pisze: 23 sty 2020 20:27 To forum to skarbnica wiedzy,pozdrawiam. :)
i ja uważam, ze to forum to skarbnica wiedzy różnorodnej .... a opinia Tomasza to wyjątek potwierdzający regułę. Póki co nie chcę i nie mogę korzystać z wyjazdów sanatoryjnych 3 razy do roku. A Ci ci mogą i potrafią, niech jeżdżą.
Bogutka

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 08:44
autor: bozenka999
:)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 13:58
autor: Felice
ania_ka pisze: 23 sty 2020 15:27
Felice pisze: 19 sty 2020 11:54 Trochę nie rozumiesz tego co napisałam. Albo jeden wyjazd,albo drugi. Jeżeli wysłałeś skierowanie na leczenie szpitalne i takie ci przyznano to pierwszy wniosek anuluje się z automatu. W NFZ można czekać tyłko w jednej kolejce na jedno skierowanie.
A czy rehabilitacja stacjonarna przydzielona po szpitalu również może anulować z automatu przydział do szpitala uzdrowiskowego?
Jeżeli jedno masz skierowanie do szpitala na oddział rehabilitacyjny,a drugi to wniosek do NFZ na szpitalne leczenie uzdrowiskowe to są od siebie niezależne i mogą iść równolegle.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 14:11
autor: Felice
Fakt odbiegliśmy trochę od tematu,ale jak ktoś zadał pytanie to szkoda go zostawić bez odpowiedzi.
Jeżeli chodzi o wypowiedź Tomasza dotyczącej ilości wyjazdów to sformułowanie wyjazd do sanatorium jest ogólnikowe. Jest dużo form leczenia i te jakby dają możliwości. Sama w ubiegłym roku byłam trzy razy i ani razu na skierowanie do sanatorium uzdrowiskowego,bo o takie od wielu lat nie składam wniosku.
Bogutka stwierdzenie,”a ci co mogą i potrafią” też nie jest na miejscu. Jeżeli miałabyś kilka zabiegów ortopedycznych i wypadek to rehabilitacja jest raczej koniecznością,a nie wyborem.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 14:29
autor: GIENIA
Dwa razy to bywałam w ciągu roku , ale .... można i 4 razy być w sanatorium w ciągu roku .. oczywiście nie komercyjnie :)
Tak będzie moja znajoma :kwiat: w tym roku ;)

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 21:10
autor: Mazrena
Hm... to ciekawe jak można skorzystać z 2-3 x wyjazdu do sanatorium :?: :roll: Szkoda ,że niby wszystkim się dzielimy a w jaki sposób jechać jest tajemnicą :shock: .....chyba ,że nielegalnie jak owiane tajemnicą :roll:
szkoda :(

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 21:36
autor: Lisa
Z tego co tu przeczytałam, Ci, co wyjeżdżają po kilka razy w roku, sami za to płacą.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 22:11
autor: jan19557
Lisa coś nieuważnie czytasz skoro 1 post wcześniej Gienia pisze że nie komercyjnie. Sam znam człowieka co wyjeżdżał minimum 3-4 razy w roku .

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dłoni

: 24 sty 2020 22:55
autor: Chmurka07
4 razy w roku w sanatorium to nie ma kiedy w domu mieszkać, nie mówiąc już o zarobieniu na te wyjazdy bo nawet refundowane też kosztują. ;)