Wniosek koleżanki wysłany był dobrze i trafił do NFZ. Koleżanka dzwoniła do funduszu chyba ze cztery razy sprawdzili czy doszło i potwierdzili,że jest.Na początku tłumaczyli się,że nie mają lekarza balneologa,a później,że lekarza już mają,więc niedługo dostanie, a ostatnio odbierający telefon pan powiedział,że są zaległości i może się zdarzyć,że zaraz po akceptacji dostanie skierowanie,mówił,że czas oczekiwania na wyjazd liczy się od dnia wpływu skierowania do NFZ,a ten jest ok.9 miesięcy.(5 miesięcy już minęło)
Koleżanka nie ma ikp,więc czeka na list.
Podobna sytuacja jest u mojej siostry,ale jej skierowanie pani doktor wysłała miesiąc później,czyli pod koniec listopada i ona też nic nie ma, a na ikp u niej cały czas jest "Skierowanie oczekuje na ocenę lekarza balneologa " Więc nic im nie zostało,tylko czekać
