Gienia z tego co czytam na forum o przerwanych pobytach w sanatoriach i uzdrowiskach nadmorskich bez turystów i kuracjuszy, to myślę, że w ostatniej chwili załapałem się na normalny pobyt w Świnoujściu, który zakończyłem 13 marca. ł Już w następnym dniu wyszło zarządzenie o zakończeniu działalności sanatoriów.
Na promenadzie był wtedy normalny ruch, wszystko otwarte, nawet zaliczyliśmy kawę w Zefirku i co najważniejsze zaliczyliśmy ostatni dancing w kawiarni Scaliano-Energetyk. Na naszych oczach zamknięto tą kawiarnię i tańce.
Teraz już by nie było po co jechać do Świnoujścia, czy innego uzdrowiska nad morzem.
Jednak pomimo tego, że w czasie mojego pobytu było tam dużo kuracjuszy i turystów z Niemiec, to przypadków zachorowań jest i tak dużo mniejsza niż w innych regionach kraju.
Niewykluczone, że wkrótce uda mi się powrócić na teren woj. zachodniopomorskiego, żeby być bliżej morza.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
