Strona 484 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 wrz 2015 10:02
autor: Nutka
To Jurand albo Zbyszek musi zdradzić tajemnicę

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 wrz 2015 10:03
autor: malgorzatas
Byłem szczęśliwy. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok. Postanowiliśmy się pobrać.l Moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia.
Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum. Powiedziała, że chce się ze mną kochać tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą . Byłem w szoku. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie,nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"----
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 wrz 2015 11:24
autor: jurand40
Mówi Kowalczykowa do Jarzębińskiej:
- Pani Jarzębińska słyszałam, że pani mąż złamał nogę. Jak to się stało?
- Zesłałam go do piwnicy po ziemniaki na obiad, poślizgnął się na schodach no i się stało.
- O jejejejku! To straszne. I co pani zrobiła?
- Spaghetti.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 wrz 2015 11:26
autor: jurand40
Czy twoi rodzice nie irytują się, że ze mną chodzisz? - pyta chłopiec swojej sympatii.
- Nie! Oni myślą, że ty jesteś dziewczyną!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 01 wrz 2015 21:59
autor: Zbigniew- I
Spotykają się dwie przyjaciółki.
- Ale schudłaś!
- Mąż mnie zdradza i tak cierpię…
- To się szybko rozwiedź!
- Nie mogę, muszę jeszcze schudnąć 8 kilo.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 wrz 2015 10:58
autor: MaKa1
Podczas lekcji jazdy konnej spłoszony koń poniósł młodego jeźdźca. - Dokąd tak pędzisz

- woła za nim kolega. - Nieee wieeeem.Zapytaj konia.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 wrz 2015 14:23
autor: jurand40
Dmuchaj pan! - poleca policjant zatrzymanemu kierowcy.
- Chętnie! A gdzie się pan władza oparzył?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 wrz 2015 14:25
autor: jurand40
Na kursie prawa jazdy uczeń pyta instruktora:
- Ile jeszcze żebym dobrze jeździł?
- Trzy.
- Godziny?
- Nie auta.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 wrz 2015 17:27
autor: Zbigniew- I
Zmarła teściowa. Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli swe czoło do policzka teściowej. Żałobnicy znając wieloletnie, napięte relacje zięcia z teściową, podchodzą i pytają go:
- Widzę ze pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem.
- Nie o to chodzi. Jak się wczoraj dowiedziałem, że umarła, to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc. A teraz tak mi głowa nap.....ala, a ONA taka zimniutka!...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 02 wrz 2015 18:25
autor: MaKa1
Na imprezie u Krzysia Kłapouchy pyta Puchatka: -A gdzie Prosiaczek

- Leży w domu ze świnką. - Chory

- Nie ,wczoraj ją poznał.
