Strona 50 z 137

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 28 kwie 2021 23:17
autor: berbla65
Samosia pisze: 28 kwie 2021 18:31 Berbla65 dziwne,że rodzice nie dostali żaden informacji o dacie drugiej dawki..... Osobiście otrzymałam sms z informacja o dacie drugiego szczepienis zamim jeszcze zdążyłam opuścić punkt szczepienny 🤔
Późnym wieczorem otrzymali Smsa, że druga dawka 2.06 :P nasi znajomi od razu termin 2 szczepienia mieli wpisany na karcie szczepień ;) pozdrawiam

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 00:38
autor: ewasz
Gość pisze: 28 kwie 2021 21:59 Nie wiem czemu przeczytałem "przy uchu" 🤭😮🙂.
Chyba muszę przeczyścić w końcu okulary 🤔.
Wiesz Ewa, mojej żonie lekarka zaleciła, że dwa dni po szczepieniu ma się "rozpieszczać". Zastosowałaś w swoim przypadku coś podobnego?
Tak Kaziu, rozpieszczam się pod okiem córki 😃 ale o tym powiedziały mi przyjaciółki a nie lekarka. Myślę, że zapomniała ze stresu...

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 10:00
autor: ewasz
Witam Was 😃
Melduję, że czuję się dobrze, ręka już nie boli 🤗
Pozdrawiam i miłego dnia życzę 🍀😃

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 10:03
autor: GIENIA
Poczytałam troszkę o Waszych "przygodach" ze szczepieniami .... ja idę pod igłę 11 maja :?

Super Ewaszko , że łagodnie przyjęłaś szczepionkę :)

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 10:05
autor: ewasz
Gieniu to ✊ będziemy trzymać 🤗
Gieniu miałam wielkie obawy ale udało mi się 😃

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 10:22
autor: Samosia
Gieniu trzeba myśleć pozytywnie bo inaczej zwariujemy...trzymam kciuki za Ciebie 👍

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 12:21
autor: Mazrena
Gienia ,myśl pozytywnie ,będzie dobrze :)
Ja miałam pierwszą w styczniu, drugą w lutym i wszystko było i jest ok. :) Phaizer :lol:

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 12:40
autor: ewana
Witam :kwiat: Dobrze ,że piszecie jak się czujecie po szczepionkach :) Wielkie dzięki ,bo wciąż bije się z myślami ;)

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 13:50
autor: GIENIA
Dzięki dziewczyny :serce:

Re: Szczepionki na korona wirusa

: 29 kwie 2021 14:17
autor: bardzyk2
Ewanko :kwiat: :serce: :kwiat:

Z mojej byłej klasy (70+) wiem, że 12 osób jest już dwukrotnie zaszczepionych, a 5 osób jest po pierwszej dawce. Większość Pfizer lub Moderna, 3 osoby AZ.
Od hucznie obchodzonego 50-lecia matury mamy w większości z sobą stały kontakt.
Mieszkający za granicą nie wszyscy się na szczepienie załapali, choć chcieli. Muszą dalej czekać :o .

Nikt nie miał poważnych kłopotów (bólu ręki nie liczę, bo nikogo ręka aż tak nie bolała, żeby łykać tabletki przeciwbólowe ) :).
Parę osób miało przez kilka godzin temperaturę większą lub mniejszą, niektórych bolały mięśnie, ale ponieważ o tym pisali w ulotce dla danej szczepionki i jedni drugim przekazywali na bieżąco wszystkie swoje odczucia, nikt się tym jakoś specjalnie nie przejmował. Przecież przez te - dziesiąt lat każdy miał i mieć będzie temperaturę i będzie go coś bolało, bo jak już całkiem nic nie będzie bolało to ........ :twisted: .

Wczoraj spotkałam sąsiada, który wyszedł tydzień temu ze szpitala po covidzie. Ledwo go poznałam :shock: . Kilka lat młodszy ode mnie, szczupły, wysportowany facet ( dużo jeździ na rowerze, wyjeżdżają z żoną narty) szedł jak starzec noga za nogą. Był na intensywnej tlenoterapii, respirator go na szczęście ominął. Płuca wracają do normy, ale ma poważne problemy z sercem. Przechodził już zabieg ablacji, czeka go jeszcze szereg badań. Dobrze, że w moim mieście jest prężny ośrodek kardiologiczny, który w covidzie działa. A zachorował 3 dni przed terminem szczepienia.

Więc Ewanko, nie bój się i jeśli naprawdę nie masz jakiś bardzo poważnych przeciwwskazań medycznych, nie rezygnuj z szansy szczepienia.

Ja już jestem miesiąc po drugiej dawce (Moderna) i wszystko jest ok. Poza lekkim bólem ręki i wielgachnym leniem na drugi dzień nic mi nie było (a mam swoje zdrowotne sprawki za uszami jak np. uczulenie od dziecka na penicylinę, na statyny i kilka innych leków i preparatów :twisted: ).

Dalej uważam, ale już się tak nie boję, chodzę do dzieci, biorę malucha na ręce.
Nie macie pojęcia jaka to ulga i radość, bo musiałam go omijać od jego urodzenia. I babci bez maseczki właściwie nie znał :roll: .

Trzymam kciuki za wszystkich przed szczepieniem a tych, którzy się wahają wspieram z całych sił w podjęciu właściwej decyzji.

Życzę spokojnej Majówki i dużo zdrowia :serce: :serce: :serce: