Strona 491 z 494

Re: Lubelski NFZ

: 01 gru 2025 18:05
autor: Peonia
Smaldek! Skierowanie masz :D gdzie i kiedy?
Ja mam dzisiaj 450


Zbigniew- kiedyś dwa skierowanie wkładało się w jedną kopertę. Teraz nie wiem, może pismo napisać o wspólny wyjazd.

Re: Lubelski NFZ

: 01 gru 2025 21:38
autor: Smaldek
Nie popędzaj mnie Peonio, zdążę na swoje skierowanie. Zostało mi zaledwie na 52 oczka, zatem czekam cierpliwie.

Re: Lubelski NFZ

: 02 gru 2025 04:47
autor: Peonia
Zleciało mi Twoje 153 numerków, ale przy 52 to musi być dzisiaj :D

Re: Lubelski NFZ

: 02 gru 2025 07:53
autor: Martinka
Powodzenia Smaldek :D
Dzień dobry :kwiat:

Re: Lubelski NFZ

: 02 gru 2025 17:23
autor: Peonia
220 u mnie to już tylko dotknąć

Re: Lubelski NFZ

: 02 gru 2025 19:05
autor: Smaldek
No, dziś dostałem skierowanie do Sanatorium Uzdrowiskowego w Dąbkach na morzem, turnus zacznie się 8 marca 2026 r. Od poprzedniego pobytu w sanatorium minęło przepisowe półtora roku plus trzy dni. Bardzo się cieszę i czekam na podobne wieści od moich koleżanek i kolegów z tego wątku. :D

Re: Lubelski NFZ

: 02 gru 2025 19:23
autor: Peonia
Gratuluje Smaldek :)
Niedługo się okaże i u mnie. Oby nie trafić na Święta :)

Re: Lubelski NFZ

: 04 gru 2025 16:51
autor: Zbigniew- I
Peonia, sądząc po Twoim numerku i tym, że dzisiaj spadło ich około 180 to powinnaś jutro mieć przydział. Proszę podaj podobnie jak Smaldek jak się ma termin wyjazdu w stosunku do ostatniego powrotu z sanatorium.

Re: Lubelski NFZ

: 04 gru 2025 18:45
autor: Peonia
Dzisiaj mam 100. Od wczoraj 70 numerków mi spadło.

U mnie 70 u Ciebie 180 to jakoś dużo tych kolejek jest. Dla mnie teraz może przystopować na jakiś miesiąc.

Re: Lubelski NFZ

: 04 gru 2025 19:39
autor: Zbigniew- I
Jestem na reumatologii bo chorowałem na jedną z chorób nieuleczalnych (ZZSK). Dziś wiem, że takie nie istnieją, są tylko nieuleczalni ludzie. Ale jak ją już raz zdiagnozowano, to dożywotnio mam ją w papierach i nigdzie indziej. Przydział a wyjazd to różne terminy, a przykład Smaldka potwierdza jedynie zależność 1,5 rocznej odległość od powrotu z ostatniego pobytu w sanatorium. U mnie było by to w drugiej połowie maja.