Strona 6 z 10

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 27 maja 2015 16:42
autor: mary jo
ło matko! :lol: nie o"gorszący"chodzi tylko"przeszkadzjący" :lol:
ale sorry,już nic nie mówię,tu przecież mowa o"cichych impreSkach" :lol:
Sorry!

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 27 maja 2015 16:46
autor: Robeo
mary jo pisze:Przecież przy kieliszku wina można miło pogwarzyć w przytulnej
knjpce.Tak czy nie ?
Jeżeli ktoś pije wino w towarzystwie w pokoju, w którym mieszkasz - odezwij się i jasno zaproponuj współlokatorom knajpkę, ale nic Ci do tego co kto robi za ścianą, czy na innym piętrze. Oczywiście tu też warunek - jeśli nie śpiewa, nie krzyczy i nie tupie w sufit. :lol: Cisza i komfort mieszkańców to jedno - jest nie do podważenia, ale wolność obyczajów to drugie.

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 27 maja 2015 16:52
autor: forumowicz
mądre przysłowie Felice ,
uf, chociaż ten przysłowiowy idiota - też człowiek :(

ale mam dylematy ;) :lol: :lol:

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 27 maja 2015 16:53
autor: mary jo
Ależ naturalnie,że nic mi do tego :lol:
Czy ja coś o tym pisałam w ogóle ?! :lol:

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 27 maja 2015 17:04
autor: Sloneczko
A ja kocham "impre SSSSSS ki" ale tylko na parkiecie i otwartej dużej przestrzeni ;).......
...... może być łąka, pole, działka, itd. itp
A w zaciszu w pokoju to....najlepiej mi się śpi...samej ;) :lol:

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 28 maja 2015 11:13
autor: Fionka
Imprezki zalezy jak to rozumiec.Niema nic zlego jesli ktos po 22 w zaciszu ciasnej norki z grupa dobrych znajomych lyknie kielichorka dobrej naleweczki a przy tym ubawi sie po pachy sluchajac anegdot czy dowcipow.Oczywiscie z umiarem.Zawsze znajdzie sie za sciana sfrustrowana sasiadka ktora z wybiciem na zegarze bedzie dzwonic do piguly.Wszak zeby nie jej interwencje nikt by nie wiedzial o jej istnieniu.Sloneczko ma racje najlepiej imprezowac na parkietach ale tam zycie konczy sie po 22 i co dalej .Nie raz i nie dwa jest tak ze trzeba wyladowac w tym pokoju i co ogladac gadajace glowy w telewizji?Smiech to zdrowie a jak ktos chce sie smucic to sa odpowiednie miejsca do tego.Pamietajmy zawsze trzeba zachowac UMIAR :D :D :D

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 28 maja 2015 11:58
autor: forumowicz
wiesniaczkaela pisze:Zawsze znajdzie sie za sciana sfrustrowana sasiadka ktora z wybiciem na zegarze bedzie dzwonic do piguly.
Ja w takich przypadkach zawsze zawiadamiam recepcję. Unikam piguł.
:ugeek:

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 28 maja 2015 12:12
autor: Fionka
Jeden czort czy recepcja czy pigula.Po 22 na korytarzach szpitalnych snuja sie ludzie.W sanatorium zas sie bawia i jesli z umiarem to czy to pigula czy recepcja albo ochrona z przekasem prosza o zminimalizowanie decybeli , dajac do zrozumienia ze wykonuja swoj obowiazek.Nie piszemy tu o burdach i pijanstwie bo temu mowimy NIE ale o fajnej wesolej zabawie, ktora wychodzi ludzia na zdrowie.Kilka razy ludzie grali np. w karty do godz.24 i to w lobby przy recepcji nikt im nie zwracal uwagi .UMIAR, UMIAR to podstawa /.Marudom i upi.....wcom stanowcze NIE , Tak dla zabawy i pogody duszy :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 28 maja 2015 12:23
autor: forumowicz
Może wyjaśnijmy- tu nikt nie pisze o pijackich burdach nocami , bo chyba wszyscy jesteśmy przeciwnikami takowych. Mówimy o zwyczajnych miłych spotkaniach towarzyskich, które odbywają się w pokojach. Myślę,że nawet gdyby ludzie mówili szeptem to i tak znajdzie się usłużny, któremu to przeszkadza. A wg mnie przeszkadza z jednego powodu- żal mu,ze nie został zaproszony 8-)

Re: CICHE IMPRESKI W POKOJACH

: 28 maja 2015 12:33
autor: Fionka
AgaC pisze:Może wyjaśnijmy- tu nikt nie pisze o pijackich burdach nocami , bo chyba wszyscy jesteśmy przeciwnikami takowych. Mówimy o zwyczajnych miłych spotkaniach towarzyskich, które odbywają się w pokojach. Myślę,że nawet gdyby ludzie mówili szeptem to i tak znajdzie się usłużny, któremu to przeszkadza. A wg mnie przeszkadza z jednego powodu- żal mu,ze nie został zaproszony 8-)
Swiete slowa .Chcialam Bosmanowi przypomniec o naszych prawach.Przepisy przepisami a zycie zyciem.Mam nadzieje ze Bosman interweniowal w bardzo ekstremalnych sytuacjach :shock: :shock: :shock: