Dziewczyny nie panikujcie . Jolanta P, to nie jest porażka, tylko oddział kardiologi. W Równicy byłem na oddziale ZUS Pulmonologia i był on połączony z kardiologią. Mieliśmy podobne zabiegi, tylko oni mieli więcej badań. Na ten oddział kardiologi przywoziła karetka pacjentów Kliniki Kardiologi z Zabrza i nikt na szczęście nie został wywieziony z oddziału na sygnałach. Takie są zabiegi na kardiologi i za takie płaci ZUS. Masz to schorzenie jako wiodące i mogą ci tylko ze trzy zabiegi dodać np. z reumatologi. Ciesz się z basenów, bo u nas na pulmonologi lekarze mieli zakaz przydzielania nam basenów, ze względu na możliwość przeziębienia. Na zabiegach ty sobie ustawiasz parametry na bieżni, rowerach i innych przyrządach gimnastycznych. Ty sama narzucasz sobie tempo, szybkość itd. Nikt nad tobą nie stoi i nie pilnuje jak ćwiczysz. Ja miałem z astmą bieżnię codziennie przez cały pobyt i był to jeden z lepszych zabiegów. To jest dwanaście minut marszu i ty sobie sama ustalasz jak szybko pójdziesz. Pamiętajcie, że wszędzie są kamery na salach ćwiczeń, a wyniki testów i badan idą w wypisie do ZUS. Niektórzy o tym zapominają, pokazują jak to oni są silni, wysportowani, wytrzymali, a później narzekają na ZUS, że ich nie chce wysłać na rehabilitację, czy odbiera zasiłek. Wystarczy trochę pomyśleć. U mnie znajoma nie zrobiła spirometrii-niewydolność płuc, a na teście marszowym z mierzeniem ciśnienia i przebytych metrów pobiła rekord oddziału. Przeszła 600 metrów, a inni tylko 450 w tym samym czasie. Wyniki tego testu są na wypisie do ZUS. I co powiecie, że ona myślała

Ja na miejscu Zosi odczekał bym trzy, cztery dni, poszedł do lekarza prowadzącego i poprosił o zmianę jakiegoś ćwiczenia na laser, masaż, czy prądy na kręgosłup. Umotywuj to tym, że, źle się czujesz, czy męczysz się przy tym zabiegu i na pewno ci go zmienią. Zapomniałem o tych kijkach, na które obowiązkowo chodzili grupą po terenie, a po nich bezpośrednio na jakieś badania. Pozdrawiam. Piszę już trzeci post, dwa nie doszły po tej konserwacji forum.