Strona 6 z 24
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 10:43
autor: Maryann
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 10:54
autor: Hipokryt
Czy można tam wpaść na weekendzik i skosztować tych smakołyków ?
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 10:55
autor: forumowicz
Wpadaj. Zgarnę Cię ze Szczawna na zlot we Wrocławiu. Kaszankę weźmiemy. Śledzie już są.

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:02
autor: darek
no to po CHŁOPIE
a tak Dobrze się zapowiadało.
Jedna Pani o nie znanym Nam Forumowej Braci Imieniu Karmi Naszego Kolegę Kaszanką prawdopodobnie z cebulką i jeszcze ogórkiem konserwowym,
natomiast dotychczas nie znanym Nam Pan Marian równiez od stolika oddaje kolację .
Powiem -Napiszę bałbym się kto w kim się zakochał bo a nóż okaże się że to TY Jesteś Obiektem westchnień.
Ja to w Polanicy byłem raczej bezpieczny bo wprawdzie zdarzyło się być ..Jedną kolację z udzielającym się w tym wątku -Maryanna ,ale konsumowaliśmy w dwóch różnych budynkach oddalonych o około 200 metrów .
Myky -Dobra rada uważaj na zagrożenia

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:31
autor: Maryann
Darku

..ja bym Ci kaszanki nie oddala...bo lubię..

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:34
autor: Myky
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:34
autor: darek
Kaszankę ..Lubi
Grzyby..Lubi
z Jednej ParafiI ..Jest
w Jednych miejscowościach się Spotykamy
Czuję się bardziej zagrozny niż Autor tematu

Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:43
autor: Maryann
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:55
autor: Myky
Re: Zakochałem się w sanatorium. ratunku co robić?
: 09 lis 2018 11:58
autor: Duszyczka
Myky pisze: 09 lis 2018 10:42
Duszyczka pisze: 09 lis 2018 10:34
Myky...to nie śmieszne

To poważna sprawa....Trzeba w regulaminie sanatorium zamieścić odpowiednią klauzulę: "Dzielenie się posiłkiem grozi konsekwencjami dalszej współpracy".
Kurcze blade i po co ja wyjadałem z cudzego talerza :/
Hmm czuje się zagrożony bo ostatnio Marian odstąpił mi swojo kolacje
