Przykro mi, ale nie potrafię pomóc
Jestem absolutnym nowicjuszem jeżeli chodzi o prewencję rentową czyli wyjazd do sanatorium z ZUS.
Ale przeglądając sieciowe zasoby trafiłem na coś takiego:
"...wszystko jest w rękach lekarza. To do niego musimy pójść, jeśli chcemy, by ZUS wysłał nas do sanatorium. Nie ma przy tym znaczenia, czy to lekarz z publicznej przychodni czy prywatny, który nie ma zawartej umowy z NFZ. Ważne, by to był „nasz” lekarz, czyli ten, który zajmuje się naszym leczeniem i zna historię naszej choroby.
Wzór „wniosku o przeprowadzenie rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji rentowej” (tak brzmi urzędowa nazwa programu, w ramach którego ZUS wyśle nas do sanatorium na własny koszt) znajdziemy w Internecie. Nie musimy jednak z niego korzystać – lekarz może napisać taki wniosek sam.
Upewnijmy się tylko, czy są tam wszystkie wymagane informacje i uzasadnienie. Ważne jest bowiem, by lekarz dał ZUS-owi nadzieję – że jeśli zakład wyśle nas do sanatorium, nasze zdrowie poprawi się na tyle, byśmy mogli wrócić do pracy."
Myślę że czas nie ma tu większego znaczenia i tak wszystko zależy od decyzji lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Wszystkiego naj...