Strona 6 z 7

Re: OODNAJDZMY SIE

: 06 cze 2018 09:42
autor: Felice
Sanatorium ma gdzieś nasze dane osobowe....wszystko o nas,czasem nawet z jednostkami chorobowymi jest na karcie wykładanej na stolikach i mogą to przeczytać wszyscy. Dla mnie to śmieszne jest takie udawanie.

Re: OODNAJDZMY SIE

: 06 cze 2018 10:37
autor: zbigniew165
Każde wejście pracownika sanatorium w zbiór danych osobowych zgromadzonych przez sanatorium zostawia ślad w sieci. Nikt nie będzie ryzykował za ładny uśmiech, czy czy inne profity utraty pracy i pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Moim zdaniem nie ma takiej opcji, że uda się uzyskać numer telefonu , czy inne dane od pracowników sanatorium. Może przed wejściem w życie RODO, ale nie w tej chwili. :|

Re: OODNAJDZMY SIE

: 06 cze 2018 13:07
autor: GIENIA
Dziękuję Wszystkim serdecznie za zainteresowanie moim problemem .

Powiedziano mi , że nie ma pewności , że ja to ja ;) .... ale jeśli osobiście zjawiłabym się w Sasance , okazała dokument tożsamości , to być może otrzymałabym pomoc :)

Nawiążę do tego , co pisze Felice ..... byłam w siedmiu ośrodkach , ale tylko właśnie w Sasance , na zabiegówce proszono .... np. pani Gienia , jeśli zdażyło się , że były dwie Gienie ;) dodawano numer pokoju .... był bezwzględny zakaz używania nazwisk .... w innych ośrodkach proszono z imienia i nazwiska :roll:

Re: OODNAJDZMY SIE

: 06 cze 2018 15:16
autor: forumowicz
byłaś Gienia w siedmiu , a staż masz osiem ;) :mrgreen:

Re: OODNAJDZMY SIE

: 07 cze 2018 08:40
autor: GIENIA
I co w tym Waldek dziwnego :roll: byłam osiem razy , ale w siedmiu ośrodkach :lol: :lol:

Re: OODNAJDZMY SIE

: 07 cze 2018 09:10
autor: Bogutka5
Gieniu, w mojej pracy zdarzały sie telefony w celu odnalezienia kogoś dawno zaginionego. I zdarzało się, nie zawsze bo to delikatna materia wymagająca wielkiej ostrożności - ze prosiłam zainteresowanego o podanie kontaktu i przekazywałam go osobie szukanej. Decyzja należała do szukanego co z tym zrobi.
To przypadki incydentalne oczywiście.
Bogutka

Re: OODNAJDZMY SIE

: 07 cze 2018 14:22
autor: forumowicz
Kilka miesięcy temu zorientowałam się ,że na moje konto wpłynęła emerytura pewnego Pana z Wrocławia ( 2800 z groszami ) :D
natychmiast odwiedziłam swój Bank i poleciłam przelać pieniążki w/w osobie. Po kilku dniach otrzymałam telefon z Banku czy mogą udostępnić moje namiary bo Pan X chciałby mi osobiście podziękować za zwrot pieniążków. Finał był taki ,że otrzymałam przez pocztę kwiatową piękny bukiet róż z miłym liścikiem . Nie powiem to było bardzo miłe z Jego strony. :kwiat:

Re: OODNAJDZMY SIE

: 07 cze 2018 23:48
autor: forumowicz
GIENIA pisze: 07 cze 2018 08:40 I co w tym Waldek dziwnego :roll: byłam osiem razy , ale w siedmiu ośrodkach :lol: :lol:
albom blondyn , albo policjant :lol: :lol: ;)

Re: OODNAJDZMY SIE

: 07 cze 2018 23:50
autor: forumowicz
peonia1959 pisze: 07 cze 2018 14:22 Kilka miesięcy temu zorientowałam się ,że na moje konto wpłynęła emerytura pewnego Pana z Wrocławia ( 2800 z groszami ) :D
natychmiast odwiedziłam swój Bank i poleciłam przelać pieniążki w/w osobie. Po kilku dniach otrzymałam telefon z Banku czy mogą udostępnić moje namiary bo Pan X chciałby mi osobiście podziękować za zwrot pieniążków. Finał był taki ,że otrzymałam przez pocztę kwiatową piękny bukiet róż z miłym liścikiem . Nie powiem to było bardzo miłe z Jego strony. :kwiat:
ja bym natychmiast zaprzestał znajomości z tym bankiem :!:

Re: OODNAJDZMY SIE

: 08 cze 2018 08:39
autor: Felice
A co ma do tego bank? Błąd popełnił ten kto wysyłał,czyli ZUS albo inne biuro emerytalne.
Trochė to dziwne bo w przelewach emerytur nie ma dla kogo tylko skąd No i numer świadczenia. Skąd bank wiedział dokąd ma odesłać? Na jaki numer konta?