Hejka

Jestem w sanatorium Excelsior od wczoraj i co

I nic się nie dzieje
Po kolacji konieczny podpis u pielęgniarki; że jesteś i że nie wybyłeś gdzieś na ksiuty

Bo i tak Cię sprawdzą wyrywkowo - pokój.

A po kolacji w tym sanatorium nic się nie dzieje Nie ma barku, tańców i tzw. wieczorku zapoznawczego. Owszem była pogadanka przeprowadzona przez pielęgniarki informującą co można, a co nie.

. Ludzie sami się grupują i tworzą jakieś znajomości I to wszystko.
Dużo zabiegów, szczególne
, niekoniecznych, nawet zbędnych
Trąci mi to tzw. starzyną, czyli nic. nowego, żadnych nowych zabiegów, które zachęcałby do uczestnictwa w nich. Stoję na stanowisku, że nie powinno się iść w ilość ale stawiać na jakość

Rehabilitanci dwoją się i troją, aby wszystkich zabezpieczyć
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest dużo pensjonariuszy i wszyscy muszą rozpisane zabiegi otrzymać Ale czy hurt to znaczy robrze

Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę
