Strona 6 z 7
Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:05
autor: kruszynkaK
Rybko

czemu eh? ..u Ciebie no raczej są inne ptaszki

,ale też piękne ,będę w pobliżu w grudniu

je podziwiać

A mam fajne zaproszenie do Koszalina

:lol:też

Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:16
autor: kruszynkaK
Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:18
autor: kruszynkaK
Teraz to wybywam już ,a gości nowych( i stałych )

tutaj pozdrawiam i oby do maja

Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:25
autor: Genever
Tęsknię za wiosną...

Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:29
autor: GIENIA
Genever , jeszcze lata i jesieni nie było

bo cóz to za jesień

Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:43
autor: Andrzej1958
edwardo pisze: 17 paź 2025 09:37
Andrzej1958 pisze: 16 paź 2025 21:36
Koniec świata, dziadkom wnuki przeszkadzają.
Dla jednych , koniec świata , dla innych taka potrzeba .
A pomyślałeś np. ....
Pomyślałem.
Nie pomyślałem jedynie o zgorzkniałych staruszkach, którym wszystko przeszkadza.
Ale to nie ten temat. Nie zaśmiecam więcej.
Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 17 paź 2025 11:53
autor: edwardo

Złej baletnicy , przeszkadza nawet rąbek od spódnicy
Wprawdzie temat o zwierzątkach , ale chyba nie jest zbrodnią nieco go rozszerzyć . Najwyżej moderator nam pogrozi

Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 19 paź 2025 11:11
autor: Wodniak1965
Piszecie o zwierzętach to ja mam pytanie bo zastanawiam się i nie wiem. Na ostatnim moim pobycie w sanatorium był pan około 70 lat , który nigdzie się nie ruszył bez szalika a był to wrzesień. Na śniadanie przychodził w koszuli z krótkim rękawem i obowiązkowo musiał być szalik czerwony ,niebieski , albo żółty i tak samo na obiedzie i kolacji. Na każdym dancingu tańczył koszula krótki rękaw i szalik. Zastanawiam się czy to był baran czy osioł , może ktoś mi wyjaśni z jakim zwierzakiem miałem do czynienia.
Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 19 paź 2025 13:10
autor: Andrzej1958
Ja bym tak ostrych ocen nie stawiał.
Prawdopodobnie szalik zasłaniał coś co chciał ukryć i chronił się przed dociekliwymi pytaniami.
Może miał tracheotomię i zakrywał rurkę, może miał brzydką bliznę po operacji tarczycy, albo szpecące znamię.
Trzeba było zapytać, a nie zastanawiać się co on za zwierzę.
Re: Zwierzęta w sanatoriach
: 19 paź 2025 14:16
autor: Wodniak1965
Ten szalik nosił że nic mu nie zakrywał nie którzy mówili że to artysta i pewnego wieczoru pan "artysta "przyszedł na dancing i idąc przez sale wskazywał palcem poszczególne panie mówiąc po co przyszłaś do tańca cię nie poproszę ,ciebie też nie a ty choć byś mi zapłaciła i w ten sposób przemaszerował całą sale siadając na przodzie. Po pierwszych tańcach pani która tańczyła z "artystą" żaliła się do koleżanek że cały czas ją szczypał w tyłek. Następne tańce i po 2 minutach pani która tańczyła z artystą zostawia go i idzie do stolika W przerwie pytam ją czy ją szczypał i odpowiada że tak , wiec idę do artysty i na cały głos mówię jeszcze raz uszczypniesz jakąkolwiek panią bez jej zgody to będziesz chodził jakbyś się zderzył z Pęndolino bez dwóch zębów z przodu bo jednego już mu brakowało widocznie już mu ktoś wcześniej wybił Na sali rozległy się brawa a artysta wstał i opuścił lokal Jedni mówią że to "artysta" a mnie prześladuje pytanie czy to jeszcze osioł czy już świnia