Strona 6 z 73

Re: Komisja w ZUS-ie

: 31 gru 2013 12:23
autor: sztani
Mnie czeka to 28 lutego . Powodzenia aby wszystko było po Twojej myśli. Pozdrawiam :kwiat:

Re: Komisja w ZUS-ie

: 01 sty 2014 09:58
autor: forumowicz
Witam w nowym roku :) Ja juz jestem po komisji i mam juz przydział :) załatwili to jeszcze w starym może gdzieś się spotkamy ;) na trasie ;) :lol:
Trzymam kciuki za tych co jeszcze ten dzień radosci :lol: maja przed sobą :kwiat: :kwiat: :kwiat: :roll:

Re: Komisja w ZUS-ie

: 01 sty 2014 12:11
autor: syrenka
Gratuluje :kwiat: ,,,Ja będę to przeżywać jutro ,,,hm....zobaczymy ,,,nie omieszkam zawiadomić ,,,jak poszło ....Dużo zdrówka ...w nowym roku ,,,, :) :kwiat: dla wszystkich .... :kwiat:

Re: Komisja w ZUS-ie

: 02 sty 2014 17:37
autor: syrenka
Witam!!! Niestety Zusowi udało się mnie uzdrowić ,,,Cud nad Wisłą ,,, Komisja parodia ,,zero zainteresowania moimi dostarczonymi dokumentami ,,,Ale to nic ja jestem upartą ,złośliwą , babą :twisted: ,,,i tak łatwo sie nie poddaje,,,Odwołanie już złożyłam ,,,teraz pozostaje czekać ,,,Pozdrawiam wszystkich ,,,,B,,,

Re: Komisja w ZUS-ie

: 17 sty 2014 09:29
autor: afranek
Witam
Komisja w ZUS to jedna wielka paranoja. Zgadzam się z poznanianką .
śmiechu warte . Pozdrawiam

Re: Komisja w ZUS-ie

: 17 sty 2014 09:53
autor: cekaj
Moim zdaniem wszystko zależy od lekarza. Ja byłem na komisji w Zduńskiej Woli w grudniu. Lekarz przejrzał dokumentację , wypytał co mnie boli później przebadał , porozmawialiśmy o mojej pracy i skierował na prewencję. Wszystko odbyło się szybko i przyjemnie. Sam byłem zaskoczony takim obrotem sprawy. :o

Re: Komisja w ZUS-ie

: 17 sty 2014 10:07
autor: dziunia60
Witajcie.Ja byłam na komisji 18 grudnia w Warszawie. Lekarz dość sympatyczna, przejrzała dokumenty (xero badań złożyłam wraz ze składanym wnioskiem) poprosiła o oryginały których nie miałam ,bo sprawdzała pani która przyjmowała wniosek.Myślałam ,ze w związku z moją "gafą" mnie odrzuci ale nie.Zbadała mnie pukając młoteczkiem w kolana, kazała mi się przejść,stanąć na jednej nodze i to wszystko. 25 lutego jadę na rehabilitację do Stalowej Woli. Dostałam kilka propozycji może były atrakcyjniejsze miejscowości ale termin zahaczał okres świąteczny,więc jak miałam wybór to wolę święta spędzić z rodziną.

Re: Komisja w ZUS-ie

: 14 lut 2014 21:19
autor: Mask
Wiedziałem, że tak się skończy, to była tylko kwestia czasu :!:
Skoro Justyna Kowalczyk, ze złamaną nogą (jakby nie było, teraz osoba niepełnosprawna), pokonuje zdrowe, sprawne dziewczyny i jeszcze zdobywa złoty medal, to ja po złamaniu nogi i wyleczeniu jej, muszę być osobą sprawną :o :D
Jeszcze do tego mogą mnie wyrzucić z kolejki do sanatorium. Ratunkuuu :!: :!:

Przekonajcie się co może lekarz orzecznik :shock:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... SlotII3img

Re: Komisja w ZUS-ie

: 15 lut 2014 07:36
autor: ewiko
Jak Justynka zdobyła medal pomyślałam dokladnie jak Ty...... mamy przerąbane. Skoro ona może to my połamańcy bierzmy się do roboty a nie sanatoria nam w głowach :D :D :D

Re: Komisja w ZUS-ie

: 15 lut 2014 08:01
autor: ewiko
ja mam po wypadku samochodowym uszkodzenie kręgów szyjnych... lekarz orzecznik, który mnie badał był.... GINEKOLOGIEM POŁOŻNIKIEM..... i co on wie na temat kręgosłupów?? kazał mi stanąć na jednej nodze itd.. jak przy badaniach na prawko... żałosne.. nawet na zdjęcia nie popatrzył.... bo tam siedzą nieudacznicy, który już nigdzie pracy znaleźć nie mogą :(( a ludzie cierpią

NET

Mieszkaniec Nowego Sącza w grudniu ubiegłego roku złamał palec u lewej stopy, w związku z czym przebywał na zwolnieniu. Został jednak wezwany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na komisję lekarską. Tam usłyszał, że skoro Justyna Kowalczyk może biegać na nartach ze złamaną nogą, to on może pracować . Mężczyzna takim zachowaniem lekarza orzecznika poczuł się zniesmaczony. Sprawą zajął się Główny Lekarz Orzecznik Oddziału ZUS w Nowym Sączu. O sprawie poinformował serwis sadeczanin.info.

NET