Kamień Pomorski - "miasto zabytków i festiwali", ale pomimo wszystko - dla niezbyt wymagających kuracjuszy. Sam ośrodek miejscami pamięta czasy Gierka, położony z dala od centrum miasta, co może stanowić duży problem dla osób mających problem z poruszaniem się.
Hałas jest zapewne dodatkowym minusem w odczuciu kuracjuszy, ponieważ bezpośrednia bliskość ulicy z jednej strony i pociągów z drugiej zdecydowanie daje się we znaki (zwłaszcza o 6 rano

).
Pokoje jedno i dwuosobowe połączone w studio, z osobnymi łazienkami.
Zabiegi na dobrym poziomie i większość z nich na miejscu (na pozostałe kuracjusze dowożeni są busem).
Jedzenie w miarę ok - pod warunkiem, że człowiek zaopatrzy się wcześniej w jakieś warzywa, bo tego niestety w sanatoryjnym jadłospisie bardzo brakuje.
Pobyt w Dąbrówce oceniam bardzo dobrze głównie ze względu na towarzystwo jakie mi się trafiło. Dobra ekipa to zdecydowanie podstawa udanej kuracji
