Strona 6 z 7

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 11 lis 2013 11:55
autor: niezapominajka
Prosty rachunek, jeśli ktoś sprawia, że częściej się martwisz niż cieszysz, oznacza, że nie jest wart twojego czasu

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 11 lis 2013 12:02
autor: aqula
niezapominajka pisze:Prosty rachunek, jeśli ktoś sprawia, że częściej się martwisz niż cieszysz, oznacza, że nie jest wart twojego czasu
dokładnie, bycie z kimś powinno być czasem szczęśliwym, radosnym, a nie ciągłym zamartwianiem się o to co będzie jutro ...szkoda czasu, nerwów

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 10:42
autor: malgorzatas
To zabawne,jak ludzie,którzy kiedyś byli dla siebie ważni :serce: teraz mijają się bez słowa :kwiat:

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 17:07
autor: aqula
malgorzatas pisze:To zabawne,jak ludzie,którzy kiedyś byli dla siebie ważni :serce: teraz mijają się bez słowa :kwiat:
to tak jak w piosence:

" dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz
dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz..."

;-)

Sweet Noise "Dzisiaj mnie kochasz jutro nienawidzisz"

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 17:11
autor: malgorzatas
Niektórzy pojawiają sie z nienacka.Mieszają,macą w naszych sercach :serce: A potem znikaja,bez pozegnań :cry:
Żadne czary,tylko nasza naiwność,pozwala się byle komu oswoić :cry:

- Mały Książe - :kwiat: :kwiat:

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 17:31
autor: aqula
Wielokrotnie miałam podobną sytuację , że facet przestawał się odzywać, bez wyjaśnienia coś się kończyło ...Bolało okropnie, ale po czasie dochodzę do wniosku, że w tamtych sytuacjach było to najlepsze rozwiązanie

a poniżej fragment wiersza


"Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jes­tem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,
Lecz wi­dać można żyć bez po­wiet­rza"

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 20:06
autor: eluunia
aqula pisze:Wielokrotnie miałam podobną sytuację , że facet przestawał się odzywać, bez wyjaśnienia coś się kończyło ...Bolało okropnie, ale po czasie dochodzę do wniosku, że w tamtych sytuacjach było to najlepsze rozwiązanie

a poniżej fragment wiersza


"Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jes­tem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,
Lecz wi­dać można żyć bez po­wiet­rza"

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
.
...Aqula ja takich ludzi traktuje jak pochód pierwszomajowy który szybko przechodzi ;) ..przecież największym cudem jest życie ...a ja wiem że żyć trzeba tak aby nie ranić ...bo może nie będzie okazji powiedzieć " przepraszam Cię bardzo "

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 20:34
autor: marika
Tak trzeba dalej żyć :!: Ale czasami trudno,brakuje czegoś jak powietrza,smutek zżera nas od środka,a serce dziwnie bije aż do bólu....co wtedy :?: może przeszczep :?:

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 21:11
autor: aqula
zawsze po takich "sytuacjach" jestem bardziej czujna i mniej ufna .. ale jak piesek liżę rany i jestem twardsza ;-) chociaż ile takich "sytuacji" można unieść na barkach - nie wiem, wiem za to, że dość takich głupich relacji :)

Re: DLACZEGO TAK CZĘSTO KRZYWDZIMY INNYCH?

: 10 sty 2014 21:28
autor: eluunia
Wiesz bo to taki facet jak kredyt chwilówka ;) jedno trzeba szybko spłacić a drugie szybko spławić.. ;) :oops: